Posty oznaczone tagiem: sola scriptura

Wczytywanie swoich pragnień

24 kwietnia 2012, 06:00

Przemysław Gola. Protestant. Wyznawca zasady sola scriptura. Człowiek, który, jak wynika z jego tekstów, uważa się za osobę mogącą służyć jako nauczyciel i przewodnik dla innych ludzi. Osoba, która w żywe oczy przeinacza słowa Pisma Świętego. Dlaczego?

W jego najnowszym wpisie pt.  Czy sen może pochodzić od Boga? znalazłem taki fragment:

Po czym poznać, że dany sen pochodzi od Boga lub nie? Otóż jedynym wiarygodnym sprawdzianem jest zestawienie treści tego snu z Biblią. Apostoł Paweł napisał bowiem, że:

(8) Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! (Galacjan 1, 8)

Widzisz zatem, że widzenia i sny nie są nadrzędne. Nawet jeśli przyjdzie do nas anioł, nie możemy mu uwierzyć, jeśli to, co głosi nie jest zgodne z Biblią.

I teraz dam konia z rzędem osobie, która podkreśli mi w tym fragmencie listu do Galatów, na który powołał się Przemysław Gola, miejsce mówiące o konieczności porównywania usłyszanych nauk z Pismem Świętym. Jest chętny?

Nie ma i nie będzie chętnego, bo Apostoł niczego takiego nie napisał, a każdy, kto patrzy na ten fragment bez solascripturowego skrzywienia, jest tego świadomy. Pan Gola, jak wielu innych protestantów, dokonuje wpisania w ten fragment własnych poglądów na tematy Pisma Świętego. Nawet w momencie, gdy fragment nie potwierdza zasady sola scriptura, to i tak zobaczy w nim to, co chce zobaczyć.

Popatrzcie zresztą sami na to, co św. Paweł przekazuje Galacjanom. Czy napisał, że mają porównywać otrzymane nauki z jego listami? Nie. Czy napisał, że mają porównywać nauki z tekstami innych apostołów? Nie. Czy napisał, że mają porównywać z Pismami? Nie.

Napisał krótko: Jak ktoś głosi Ewangelię, to ma ona być zgodna z tym, co Galacjanie wcześniej usłyszeli od niego samego i innych osób, które im głosiły. Ewangelią przechowywaną w Kościele, a nie z tekstami.

Dzieje Apostolskie 17,11

23 listopada 2009, 10:19

Lubię ten wers z Dziejów Apostolskich. Jest doskonałym przykładem pokazującym sposób, w jaki co niektórzy interpretują Pismo Święte w oderwaniu od kontekstu.

Popatrzmy na to, co autor napisał w tym fragmencie:

Dz 17,11 Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

Wers stanowi najczęściej kanwę dla twierdzenia, że chrześcijanie w I wieku stosowali się do zasady sola scriptura i przestrzegali wyłącznie tego, co zostało napisane w Biblii. Prawie z dokładnie taką samą częstotliwością pojawia się motyw (np.: tutaj), że mamy tutaj opisane porównywanie nauczania Kościoła z tekstem Pisma Świętego przez chrześcijan, co daje nam prawo do własnoręcznego przeprowadzania kontroli nauczania Kościoła na zgodność z Biblią.Tylko, czy rzeczywiście tak jest?

Cofnijmy się parę wersów i przeczytajmy fragment opisany namiarami Dz 17,1-11:

1 Przeszli przez Amfipolis i Apolonię i przybyli do Tesaloniki, gdzie Żydzie mieli synagogę. 2 Paweł według swego zwyczaju wszedł do nich i przez trzy szabaty rozprawiał z nimi. 3 Na podstawie Pisma wyjaśniał i nauczał: «Mesjasz musiał cierpieć i zmartwychwstać. Jezus, którego wam głoszę, jest tym Mesjaszem». 4 Niektórzy z nich, a także pokaźna liczba pobożnych Greków i niemało znamienitych kobiet uwierzyło i przyłączyło się do Pawła i Sylasa. 5 Wtedy zazdrośni Żydzi, dobrawszy sobie jakieś szumowiny z rynku, wywołali tłumne zbiegowisko, podburzyli miasto, naszli dom Jazona i szukali ich, aby stawić przed ludem. 6 Nie znaleźli ich jednak. Wlekli więc Jazona i niektórych braci przed politarchów, krzycząc: «Ludzie, którzy podburzają cały świat, przyszli też tutaj, 7 a Jazon ich przyjął. Oni wszyscy występują przeciwko rozkazom Cezara, głosząc, że jest inny król, Jezus». 8 Podburzyli tłum i politarchów, którzy tego słuchali, 9 ale po wzięciu poręki od Jazona i innych, zwolnili ich. 10 Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. 11 Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

Długi fragment, ale warto było co czytać, ponieważ rzuca światło na wers 11, które zdecydowanie zmienia wymowę nadawaną mu przez zwolenników własnoręcznej oceny zgodności nauczania Kościoła z Biblią.

Pierwszym, co się rzuca w oczy, to informacja na temat tego, kto tak gorliwie badał Pisma sprawdzając usłyszaną naukę: Żydzi z Berei, do których udał się św. Paweł, aby im głosić Ewangelię. Nie są to, jak się okazuje, chrześcijanie, którzy chcą sprawdzić nauczanie głoszone im przez św. Pawła.

Druga, równie istotna dla znaczenia wersu sprawa, to kwestia tego, co sprawdzali w Pismach żydzi, którym głosił św. Paweł: Jak się okazuje, kiedy Apostoł głosił Dobrą Nowinę żydom w synagogach, to w tym celu posługiwał się księgami Starego Testamentu, na podstawie których pokazywał im, że Jezus jest Mesjaszem. Żydzi, badając Pisma, czy rzeczywiście jest tak, jak im mówił św. Paweł o Chrystusie, sprawdzali treść przytaczanych proroctw. Nie kontrolowali czy Paweł naucza rzeczy zgodnych z Pismami chrześcijan.

Jednakże, aby dostrzec te kwestie, które zaprzeczają interpretacji o „kontrolowaniu nauczania Kościoła w oparciu o Biblię”, trzeba przeczytać fragment Dz  17,1-11, a nie sam jedenasty wers. Wątpliwym jest jednak, aby to uczyniła osoba, która sama sobie chce być sterem, żeglarzem i okrętem.

1 Kor 4,6

2 września 2009, 06:00

„Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego.” (więcej…)