Przy okazji wypowiedzi na temat zbrodni na polskich oficerach w Katyniu, jednemu z polityków PO dał pokaz swoich wiadomości z historii świata:
W historii do tej pory były dwa ludobójstwa: Holokaust i wielki głód na Ukrainie - powiedział „Dziennikowi” Stefan Niesiołowski.
Chciało by się powiedzieć, że zasadniczo ma rację, ale… jej nie ma. Niestety, w powszechnej świadomości umyka gdzieś jeszcze jedno ludobójstwo. Chodzi mianowicie o mord popełniony przez Turków na Ormianach na początku XX wieku.
W latach 1915-191917 doszło na terenie państwa Tureckiego do zorganizowanego, sukcesywnego „eliminowania” ludzi narodowości ormiańskiej. W wyniku trzyletnich czystek zostało zabitych około 1,5 miliona Ormian.
Niestety, mało kto dzisiaj wspomina publicznie o tamtych wydarzeniach. Jednakże, co smutniejsze, stanowisko pana Niesiołowskiego może być spowodowane nie tyle niewiedzą, co kontynuacją polityki rządu polskiego, który niezbyt chętnie wspomina o tamtych wydarzeniach, ponieważ popiera dążenia Turcji do członkostwa w UE. Unia zaś nie zgadza się na przyjęcie Turcji dopóki ta nie uzna, ze dokonała ludobójstwa Ormian.
Pora chyba, aby tak pan Niesiołowski, jak i polski rząd zadecydował, czy będzie rozmywał historię i dążył do zapomnienia o tragedii Ormian, czy ustawi się na kursie obrony prawdy, nawet jeżeli trzeba będzie „obrazić” co niektórych Turków.