Powód wstydu
27 marca 2012, 20:29Szperając po onetowych blogach trafiłem na wpis pt: „zrobił brzuch mojej córce”. Ogólnie rzecz biorąc dotyczy on ciąż pozamałżeńskich i podejścia społeczeństwa do osób, które tak dorobiły się potomstwa. Mnie zaintrygowała końcówka tego tekstu:
Nie jestem wrogiem instytucji małżeństwa. Nie uważam również, że Ci którzy decydują się na ślub zanim mają dzieci robią źle.
Ja tylko nie rozumiem, dlaczego dziecko będące owocem miłości dwojga ludzi jest powodem do wstydu tylko dlatego, że nie zostało poczęte w małżeństwie. Przecież miłości nie należy się wstydzić, dlaczego więc wstydzić się jej owoców?
To jest takie odwracanie kota ogonem i branie czytelnika pod włos, bo istota wstydu wcale nie dotyczy dziecka, które zostało poczęte. Powodem do wstydu jest grzech, który został popełniony przez taką parę.
Nie ma co ukrywać, udawać i owijać w bawełnę tego prostego faktu: Jeżeli przed zawarciem małżeństwa dochodzi do poczęcia dziecka, to taka ciąża jest efektem naruszenia VI przykazania. Pamiętacie co mówi?
Nie cudzołóż.
Jeżeli zaś czegoś mamy się wstydzić, to właśnie grzechów. Niestety, we współczesnym świecie jakoś tak grzech przestaje być powodem do zawstydzenia. Coraz częściej pojawiają się głosy, że np. przedślubna ciąża to jest owoc miłości dwojga ludzi, a nie owoc grzechu. Bóg jednak popatrzy na to inaczej.