Posty oznaczone tagiem: Ekumenizm

Jedność a „sprawy drugorzędne”

8 listopada 2010, 06:00

Jedność Kościoła jest jednym z ciekawszych tematów, o których można porozmawiać lub porozmyślać. Istnieje tutaj sporo ścieżek, którymi można podążyć w swoich dociekaniach, ale mnie ostatnimi czasy najbardziej uderzyła kwestia jedności, która jest niezależna od „spraw drugorzędnych”. To zaś stało się znowu za przyczyną kolejnej dyskusji w sieci, którą miałem okazję obserwować, a w której kolejny raz wyszedł na wierzch problem jedności chrześcijan i istnienia jednego Kościoła.

Osią mojej zadumy stało się stwierdzenie, że chociaż wyznania protestanckie dzielą się na x różnych odłamów i odłamików, to są one jednością ponieważ w kwestiach ważnych wyznają jedną wiarą, a różnią się między sobą w sprawach drugorzędnych.

Pomyślałem sobie:

Co to za jedność, skoro sprawy drugorzędne powodują powstanie rozłamów? Czy w ogóle to są sprawy drugorzędne, skoro w ich kwestii nie zdołano dojść do porozumienia i powrócić do pełnej jedności wyznań protestanckich?

Szczerość jest cnotą więc nie będę owijał w bawełnę: Czy kwestię, która powoduje rozłam, można w ogóle nazwać mianem „sprawa drugorzędna”?

Nie można.

Jakaś kwestia jest sprawą drugorzędną wyłącznie w przypadku, kiedy można w jej kwestii dojść do jakiegoś wspólnego mianownika i albo w ogóle nie dojdzie do rozłamu, albo daje się przywrócić jedność. Jeżeli dochodzi do rozłamu albo nie można dojść do jedności, to dana kwestia jest sprawą pierwszorzędną. Sprawą tak ważną, że dwie grupy nie chcą się zgodzić na wypracowanie kompromisu, który pozwoliłby na zachowanie lub przywrócenie jedności, ponieważ uważają, że takie decyzje oznaczały by zdradę lub wyparcie się wiary. Drugorzędną kwestią, prawdziwą drugorzędną kwestią, jest na przykład istniejąca w Kościele katolickim różnica w kwestii celibatu między Kościołem rzymskokatolickim a Kościołem grekokatolickim – mimo, że nauczanie w tej kwestii jest odmienne, to nie powoduje to zerwania wspólnoty i rozłamu w Kościele.

Drugi rząd nie dzieli. Drugi rząd zawsze się dopasuje do pierwszego.

Konstytucja Apostolska „Anglicanorum coetibus”

10 sierpnia 2010, 06:00

Konstytucja Apostolska „Anglicanorum coetibus” odnośnie do tworzenia Ordynariatów Personalnych dla Anglikanów nawiązujących pełną komunię z Kościołem katolickim to tekst do poczytania dla wszystkich, którzy o niej słyszeli, ale jeszcze nie mieli okazji tego uczynić.

Zapraszam.

I jeszcze jedna myśl o ekumenizmie

9 sierpnia 2010, 06:00

Pomijając już istnienie krzykaczy, dla których Kościół katolicki to „Babilon Wielki” itd., kolejną poważną przeszkodą w ekumenizmie pomiędzy wyznaniami protestanckim n-tych pokoleń podziałów na łonie reformacji i Kościołem katolickim, jest samo rozumienie tego pojęcia. W przeciwieństwie do tego, co oni rozumieją pod pojęciem ekumenizm, w Kościele katolickim pod tym słowem rozumiemy to samo, co robiło się od wieków bez używania tego słowa:

Przywracanie pełnej jedności chrześcijan w jednym Kościele, jednej wierze i jednym nauczaniu, tak jak się o to modlił Chrystus w Wieczerniku i do czego wzywali apostołowie, a nie udawanie, że „jesteśmy jednością, mimo że mamy różne poglądy, wiarę i nauczanie”.

O ekumenizmie myśl oderwana

4 sierpnia 2010, 20:31

Ekumenizm, patrząc na to co widać w Internecie, jest niemożliwy nie tyle między Kościołem katolickim a protestantyzmem, co między KK a n-tym pokoleniem wyznań protestanckich. Dokładniej rzecz biorąc to z tymi, które jedną z głównych prawd wiary uczyniły przekonanie, że Kościół Katolicki to Babilon Wielki, a papież jest antychrystem.

Anglicanorum coetibus

13 listopada 2009, 08:16

9 listopada, AD 2009 – dzień, w którym opublikowano konstytucję Anglicanorum coetibus, regulującą kwestię powracania całych grup anglikanów do Kościoła Katolickiego.

Nie będę streszczał tekstu konstytucji, ponieważ uczyniono to już w wielu miejscach, zaś każdy może przeczytać ją na portalu, do którego wrzuciłem link. Nie ma po co. Nie będę pisał też o znaczeniu tej konstytucji dla życia Kościoła.

Wyrażę jedynie nadzieję, że wojujący protestanci ją przeczytają i postarają się zrozumieć. Mam również nadzieję, że zrozumieją, że rzeczy dziejące się na łonie anglikanizmu, które skłaniają całe grupy anglikan do przejścia do Kościoła Katolickiego, mają miejsce także w protestantyzmie. Aczkolwiek wątpię, że dzisiaj przyjmą do wiadomości, iż katolicyzm to jednak wiara chrześcijańska, to chciałbym aby wiedzieli, że w Kościele Katolickim zawsze na nich czekamy i z radością przyjmiemy.

Tak samo jak anglikan.