Moda
24 marca 2011, 10:54Moda jest jak kalendarz Majów:
Jest pewnym, że w końcu zatoczy koło i zacznie się kolejny cykl prezentowania ubrań, które już kiedyś były na topie, ale z niego spadły.
Moda jest jak kalendarz Majów:
Jest pewnym, że w końcu zatoczy koło i zacznie się kolejny cykl prezentowania ubrań, które już kiedyś były na topie, ale z niego spadły.
Poniższy filmik jest smutnym świadectwem na temat tego, jak daleko niektórzy protestanci odeszli od Pisma Świętego.
Tak nawiasem, to stawiam zakład, że luteranie ze Szwecji ciągle twierdzą, iż opierają się wyłącznie na Biblii i głoszą Ewangelię Jezusa Chrystusa.
Extraterranka:
Na stronie pt. Szczur znajduje się opowiadanie o pewnym studencie, który stworzył sobie niewielki problem w czasie pobalangowego kaca. Osoby zainteresowane dalszymi losami bohatera zapraszam do pobrania minizbioru opowiadań pt. Robercik, który jest dostępny w tym miejscu. Książka zawiera opowiadanie Szczur.
Yarpen Zirgin:
Dobry interes to opowiadanie fanfiction osadzone we wszechświecie Star Treka. Zapraszam do zapoznania się i wyrażania swojej opinii na jego temat.
Sytuacja w kraju nie ulegnie poprawie, a ustawy nie przestaną być tworzone na odwal i bez zastanowienia nad tym, co będzie za 10-20 lat na skutek ich wprowadzenia, dopóki nasi politycy nie przestaną myśleć kryteriami: „Oby do następnych wyborów”.
Wątpię aby to się stało w ciągu najbliższych 30-40 lat…
Tknęła mnie jedna myśl odnośnie zasady sola scriptura:
Przyjęcie tej zasady jako sposobu na tworzenie prawd wiary kryje w sobie kłamstwo u samej podstawy, czyli tego na jakiej podstawie wierzy się, że Pismo Święte zawiera księgi natchnione przez Boga. Zgodnie bowiem z tą zasadą wszelkie prawdy wiary, czyli także to, które księgi są natchnione, powinny mieć oparcie w Biblii. Tymczasem nie ma żadnej księgi Pisma Świętego, które by taką listę podawało.
Lista została podana przez ludzi. Dlatego kłamstwem jest, jeżeli ktoś mówi, że wyłącznie na Biblii opiera swoją wiarę, a jednocześnie wierzy, że księgi zawarte w Piśmie Świętym są natchnione przez Boga, bo tej listy w Biblii nie ma.
„Właściwa ocena sytuacji bierze się z doświadczenia, zaś wiele doświadczenia bierze się ze złej oceny sytuacji.”
Mądre słowa. Niestety, nie moje…
„… ten jest przeciwko nam. Jeżeli zaś ktoś nie potępia wszystkich księży za pedofilię niektórych spośród nich, to jest obrońcą pedofilów.”
Czasami mam nieodparte wrażenie, że właśnie w taki sposób myślą najbardziej nieprzejednani piewcy potępiania wszystkich księży za grzechy prezbiterów, którzy dopuszczają się pedofilii. Spróbuj tylko stanąć w obronie księży, którzy nigdy takich czynów nie popełnili, a na pewno zostaniesz oskarżony o to, że bronisz pedofilów.
Za każdym razem, kiedy się z tym spotykam, to jestem przerażony ogromem nienawiści, która jest w takiej osobie, że jego gotowa do oskarżenia i potępienia kilkuset tysięcy osób za grzechy niewielkiej grupy jej członków. Jeszcze bardziej przeraża mnie to, że w swym zaślepieniu weźmie obronę niewinnych za chronienie winnych grzechu pedofilii.
Zauważyłem, że niektórzy mają taki pęd do potępiania pedofilii wśród księży, że oskarżają o obronę pedofilów każdą osobę, która spróbuje wskazywać, że takich prezbiterów jest niewielki odsetek. Zaślepieni chęć ochrony dzieci nie dostrzegają, że przyczyniają się do umacniania mitu o powszechności pedofilii wśród prezbiterów katolickich.
Przykro patrzeć, kiedy taka energia marnuje się na działania, które nie są nikomu do niczego potrzebne, a wręcz szkodzą.