Wpisy archiwalne z kategorii: Z pomysłów innowierców

Zniknie pamięć o potępionych?

26 stycznia 2012, 01:00

Na forum PROTESTANCI znalazłem wymianę zdań:

Mrooweq: Mogłoby się wydawać niemądre pytanie, ale jednak. Załóżmy ze jest sobie małżeństwo składające się z małżonka A i B. Po śmierci małżonek A idzie do nieba, a B idzie do piekła. Czy pomimo tego Bóg jakoś sprawi ze A nie będzie rozpaczać, ze nie jest ze swym małżonkiem?

Alkhilion: Tak, nie będą się nawet pamiętać: Ps.9:6-7.

Zaintrygowany sięgnąłem po Pismo Święte aby sprawdzić, co też takiego jest zapisane w tym fragmencie Starego Testamentu. Znalazłem tam takie słowa:

Ps 9,6-7
6. Zgromiłeś pogan, zgubiłeś występnych, imię ich na wieczne czasy wymazałeś.
7. Upadli wrogowie – w wieczyste ruiny, miasta poburzyłeś – przepadła o nich pamięć.

Teraz dam konia z rzędem osobie, która wskaże mi tutaj miejsce stwierdzające, że mowa jest o potępionych w pamięci zbawionych. Ja tam tego nijak nie widzę, a dostrzegam, po zerknięciu na początek i dalszy ciąg psalmu, informacje na temat przeciwników króla Dawida. O tym, czy będziemy pamiętać swoich krewnych i znajomych, którzy zostaną potępieni, nie widzę ani słowa.

Grzechy należy wyznawać Bogu w samotności?

14 stycznia 2012, 11:39

Grzechy należy wyznawać Bogu w samotnosci – ewentualnie w obecności innego wierzącego jako świadka wyznania grzechów Bogu.

To jest cytat wypowiedzi niejakiego Turretina na forum PROTESTANCI z dyskusji, która toczy się od chwili złożenia przez LeszKKa świadectwa na temat swojego powrotu do Kościoła katolickiego. Powyższe zdanie padło po wezwaniu przez autora świadectwa do rozpoczęcia poznawania Kościoła katolickiego od spowiedzi. Zaintrygowało mnie.

Turretin, tak jak inni protestanci, twierdzi, że swoje nauki opiera wyłącznie na Piśmie Świętym i nie głosi niczego, co w nim nie jest zapisane. W związku z tym także i powyższy nakaz, który zacytowałem z jego posta, powinien być gdzieś zapisany w Biblii. Tymczasem, jak mnie pamięć nie myli, w Biblii nie ma żadnego fragmentu, który by coś takiego nakazywał. Ba! Jest tam napisane coś zupełnie innego na temat wyznawania grzechów:

Jk 5:16
16. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.
(BT)

Nie Bogu w samotności (ewentualnie przy świadku), ale innym chrześcijanom mamy wyznawać grzechy, które popełniliśmy.

Tak nawiasem, to jakiś czas temu zapytałem protestantkę, która twierdziła, że wypełnia wszystkie nakazy Chrystusa i apostołów, kiedy ostatnio wyznała grzechy swoim braciom w wierze. Odpowiedź, którą usłyszałem, mnie nie zaskoczyła: „swoje grzechy wyznaję Bogu„. Spodziewałem się czegoś takiego, bo trudno oczekiwać, aby ktoś negujący sakrament pojednania argumentami, że „ksiądz to taki sam grzesznik”, wyznał grzechy innemu człowiekowi.

Tym niemniej, jak widać z obu cytatów, Słowo Boże mówi swoje, a protestanci swoje. Oczywiście w żaden sposób nie przeszkadza im to w twierdzeniu, ze głoszą wyłącznie to co w Biblii zapisano i stosują się do jej nauk bez dokładania żadnych ludzkich nauk.

Papież antychrystem?

8 stycznia 2012, 15:21

Na forum ewangelicznym w dyskusjach na temat papieża padły takie dwa zdania napisane przez dwie różne osoby:

[Słowo Boże] z precyzyjną dokładnością opisuje Papiestwo jako antychrysta

Papiez spelnia wszystkie kryteria zawarte w Biblii na okreslenie antychrysta.

Obie osoby poprosiłem o coś takiego:
Udowodnij fragmentami DOKUMENTÓW, które zostały wydane przez papieży, że spełniają te dwa kryteria bycia antychrystem:

a) „nie uznaje Ojca i Syna” (1 Jn 2:22);
b) „nie uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim” (2 Jn 1:7).

Do dziś dnia nie doczekałem się odpowiedzi, a otrzymałem jedynie uniki i próby przerzucania na mnie  dowodzenia, że jest inaczej niż te osoby twierdzą.

Chrzest na wyznanie wiary?

14 grudnia 2011, 06:00

Nawiązując do poprzedniego wpisu, to czytając po raz kolejny tekst Przemysława Goli pt. Czy jesteś narodzony na nowo?, uderzyło mnie jeszcze jedno zdanie, które pozwolę sobie z niego zacytować (podkreślenie moje):

Jeśli jednak wierzysz, a wymienione okoliczności [choroba, śmierć - YZ] nie zachodzą, powinieneś czym prędzej przyjąć biblijny chrzest w wodzie na wyznanie swojej wiary.

Pomijając kwestię miejsca w Biblii np. „chrztu na wyznanie wiary”, którego autor nie może wskazać, ponieważ ono nie istnieje, to cytat jest dobrym obrazem tego, jak to protestanci nauczają rzeczy, które są de facto wzięte z sufitu, a nie z Pisma Świętego. Kiedy bowiem otworzymy sobie Dzieje Apostolskie i będziemy czytać je tak, jak Pan Bóg przykazał, czyli po kolei i bez pomijania niepasujących do poglądów wersów, to w drugim rozdziale tej księgi natrafiamy na takie wezwanie św. Piotra:

Dz 2:38
38. Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego.
(BT)

Popatrzcie na podkreślony fragment, który podaje informację o tym „na co” jest chrzest.

Wiecie, za każdym razem, kiedy czytam ten fragment pierwszego kazania św. Piotra, opadają mi ręce jak przypomnę sobie tezy głoszone przez wielu spośród wyznawców sola scriptura, że chrzest to tylko symbol. W ten sam sposób zareagowałem również w momencie, kiedy uświadomiłem sobie, że Przemysław Gola, de facto głoszący wykłady w zborach protestanckich, pisze publicznie, że „chrzest jest na wyznanie wiary”, zamiast za Szymonem Piotrem powtórzyć słowa o chrzcie „na odpuszczenie grzechów”.

Czy to jest głoszenie nauczania apostolskiego? Czy tak ma wyglądać nauczanie Słowa Bożego?

Jasno i jednoznacznie stoi czarno na białym „na co” jest udzielany chrzest, ale to w niczym nie przeszkadza ani Przemysławowi Goli, ani wielu innym solascripturowcom głosić tez o chrzcie jako symbolu czy „na wyznanie wiary”. Ba! Nie przeszkadza im to w twierdzeniu, że swoje wierzenia opierają wyłącznie na Biblii i nie przyjmują żadnych ludzkich nauk, oraz wypominaniu katolikom, że nie przyjmujemy wyznawanej przez nich zasady tylko Biblia i zachowujemy całą Tradycję Apostolską.

Publiczne wyznanie wiary przez chrzest?

13 grudnia 2011, 06:00

Na blogu Przemysława Goli został niedawno opublikowany wpis pt.: Czy jesteś narodzony na nowo? Po dłuższych wywodach na temat tego, co autor uważa za narodzenie na nowo (opartych, jak to zwykle w takim przypadku bywa, na wyrwanych z kontekstu fragmentach Biblii), autor zadał serię pytań, które mają skłonić czytelnika do uznania, że ich narodzenie na nowo jeszcze nie miało miejsca. Jedno z nich zaintrygowało mnie w sposób szczególny:

Czy, o ile to możliwe, wyznałeś swoją wiarę publicznie poprzez biblijny chrzest w wodzie?

Zadałem tedy autorowi dwa bardzo ważne pytania:

1 Gdzie w Piśmie Świętym zawarto naukę, że chrzest jest wyznaniem wiary?

2. Gdzie w Piśmie Świętym zawarto naukę, że chrzest ma się odbyć publicznie?

Niestety, autrowi najwyraźniej nie ma zamiaru skonfrontować swoich przekonań na ten temat z Biblią, ponieważ nie uzyskałem odpowiedzi na te pytania (zostały trzykrotnie usunięte), a mi zablokował możliwość komentowania jego wpisów. Cóż, mi z powodu tej blokady krzywda się nie stanie, ale Przemysław Gola postawił się w nieciekawym świetle jako osoba pretendująca do nauczania o protestanckich prawdach wiary:

Skoro, zamiast odpowiadać na pytania, blokuje pytającego, to widać nie ma takich miejsc  w Piśmie Świętym i jest świadomy, że głosi swoje własne przekonania, których nie może poprzeć wyłącznie Biblią. Czyni więc wszystko, aby to nie wyszło na jaw, bo zdaje sobie sprawę, że przyznając się do braku poparcia w Biblii dla tego pytania, skompromituje się w oczach czytelników bloga wyznawaniem zasady sola scriptura tylko wtedy gdy mu to pasuje do przekonań

Narodzenie na nowo

12 grudnia 2011, 11:34

Od czasu do czasu przeglądam sobie strony www tworzone przez różne wyznania i organizacje innowiercze. Praktycznie za każdym razem przekonuję się o mądrości przestrogi św. Piotra (2 Ptr 3,14-16) w kwestii wyjaśniania Pism przez osoby, które nie powinny tego czynić. Ty razem utwierdził mnie w niej poniższe teksty, który znalazłem witrynie CHLEB Z NIEBA w ich wyznaniu wiary (podkreślenie moje):

Wierzymy że nowonarodzenie z Ducha Świętego (Ew. Jana 3:3-7), jest jedynym warunkiem przynależności do kościoła Jezusa Chrystusa i według nauczania Pisma Świętego wyraża się ono poprzez: (…)

Wzięcie daru Ducha Świętegoczyli zwrócenie się do Boga w modlitwie o dary duchowe (Dz Ap 2:38-39)

Pomijając już kwestię tego, że narodzenie na nowo jest z wody i Ducha, to wystarczy przeczytać fragment Dziejów Apostolskich podany w cytacie, aby przekonać się, że podkreślony fragment tego wyznania wiary jest całkowicie wzięty z sufitu. Popatrzcie sami:

Dz 2:38-39
38. Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego.
39. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz.
(BT)

Jak widać, św. Piotr nie mówi, że „wzięcie daru Ducha Świętego”, to ma być otrzymanie Jego darów. Ba! Nawet nie stwierdza, że osoby, które chcą zostać zbawione, mają prosić w modlitwie o dary Ducha Świętego. Jednoznacznie podaje naukę, że po nawróceniu się i ochrzczeniu każdy otrzyma w darze Ducha Świętego.Takie samo nauczanie przewija się także w opisach samoistnego zstępowania Ducha Świętego na osoby jak i z Jego przekazywania. Nie masz tam nauki, że to „przekazywanie” lub „otrzymywanie” darów Ducha Świętego.

Skąd więc autorzy tego wyznania wiary wytrzasnęli swoje nauki? Bóg raczy wiedzieć…

 

Dekalog wg. KK po raz n-ty

21 listopada 2011, 06:00

W komentarzu do wpisu pt. Magia relikwii, osoba, która go zamieściła, zawarła takie „pytanie” do mnie:

Do dziś nie wyjaśniełeś mi dlaczego KK pominął 2 przykazanie z Biblii? przecież nie wolno zmieniać litery słowa. owiesz, że Stare Prawo nie obowiązuje. OK tylko po co zatem masz pozostałe 9 i w dodatku zamienione na 10 aby niby pasowało, bo nikt nie sprawdza co jest w Biblii.

Zarzut, który w tym fragmencie postawiono, jest kolejnym przykładem antykatolickiej katarynki na temat II przykazania, o której już zresztą wielokrotnie pisałem. Niestety, tak jak każdy mit krążący wśród przeciwników Kościoła katolickiego, tak i ten wraca jak bumerang.Niewiele osób, tak samo jak autor powyżej zacytowanego komentarza,  zdaje sobie sprawę z tego, że powtarza tezę stworzoną na podstawie katechizmów z formułą katechetyczną Dekalogu, a nie na pełnej treści przykazań.

Niestety, trudno jest określić ile osób spośród innowierców zabierających się za polemikę z katolickim podziałem fragmentu księgi Wyjścia, który zawiera treść dekalogu, na Dziesięć Przykazań, doszło do wniosku o „usunięciu” II przykazania samodzielnie, a ile po prostu ją powtarza za różnego rodzaju tekstami i kaznodziejami. Faktem pozostaje jednak to, że niezależnie od tego, jakie jest ich źródło informacji, treść oskarżenia pozostaje taka sama i jest też odpowiednio „udowodniona” tekstami, że zrobiono to aby można było wprowadzić obrazy i rzeźby, oraz przytoczeniami fragmentów z katechizmów, które zawierają Dekalog w postaci tzw. Formuły katechetycznej.
Jak się to ma do rzeczywistości?

Warto zacząć od najbardziej podstawowej rzeczy, czyli otwarcia dowolnego katolickiego przekładu Pisma Świętego celem sprawdzenia, czy rzeczywiście czegoś brakuje w treści Dekalogu:

Wyj 20,2-6
„(2) «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (3) Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (4) Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. (6) Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Sprawdźmy jeszcze w Katechizmie Kościoła Katolickiego:

Artykuł pierwszy
PIERWSZE PRZYKAZANIE
Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył (Wj 20, 2-5).

 O co więc tak na prawdę chodzi, skoro rzeczony fragment mamy jednak obecny zarówno w Biblii wydawanej w Kościele katolickim, jak i w Katechizmie Kościoła Katolickiego? Pochodzenie mitu jest bardzo proste i opiera się na kilku faktach.

1. Osoby głoszące ten mit są przekonane, że Biblia podaje podział fragmentu  Wj 20,2-17 i Ptw 5,6-21 na Dziesięć Przykazań. W ich wierze, oczywiście jedynej słusznej, w Piśmie Świętym zdefiniowano, że I przykazanie to Wj 20,3, natomiast drugie to Wj 20,4-6.

2. W Kościele katolickim najbardziej rozpowszechnioną formą nauczania przykazań jest tzw. formuła katechetyczna, czyli stworzona w XVI wieku uproszczony Dekalog. Ponieważ celem jego przygotowania było stworzenie tekstu, który łatwo da się zapamiętać, to przykazania są tam zapisane w formie pojedynczych zdań zawierających istotę przykazania. W efekcie tego zabiegu I przykazanie, które zawiera w sobie zakaz posiadania cudzych bogów w postaci rzeźb czy obrazów, jest tam zapisane jako:

Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie.

Niestety, niewielu osobom chce się poszerzyć swoją wiedzę na temat przykazań i zatrzymują się na treści Dekalogu, której uczy się w II klasie szkoły podstawowej. W efekcie, nie są świadome tego, że I przykazanie, którego się nauczyli, jest tylko esencją, a nie jego pełną treścią.

3. W kościołach katolicki znajduje się wiele figur i obrazów, za pomocą których oddaje się cześć Bogu i świętym.

Zestawienie ze sobą tych kilku faktów tworzy w umysłach osób, które przyjęły protestancki podział Wj 20,2-17 na Dziesięć Przykazań, iluzję, że w katolickich przykazaniach jednego brakuje: Przykazania na temat robienia rzeźb i obrazów, oraz zakazu oddawania im czci. To przekonanie jest w takich osobach zakorzenione tak silnie, że najczęściej, nawet po pokazaniu tekstu katolickich przekładów Biblii czy przytoczeniu tekstu przykazań z wydanego w 1994 roku Katechizmu Kościoła Katolickiego, nie udaje się przekonać oponenta, iż fakty są zupełnie inne, niż to przedstawia. Spytany po rozmowie, czy w Kościele katolickim brakuje jakiegoś przykazania, w większości przypadków odpowie, że „Kościół katolicki usunął przykazanie zakazujące czynienia obrazów”.

 

Magia relikwii

17 listopada 2011, 06:00

I co z tego, że wielokrotnie napiszesz na czym polega wiara w relikwie i skaramentalia? Co z tego, że przytoczysz fragmenty Pisma Świętego, które potwierdzą katolickie nauczanie na temat relikwii i sakramentaliów?

Nic.

Dalej, mimo tych wszystkich wyjaśnień, możesz spotkać się z opinią:

YZ wierzy, że różne relikwie itd. posiadają niezwykłą siłę oddziaływania (…) YZ wierzy w magię

Można sobie wypruwać flaki, ale na katarynki nic nie poradzi. To jest jedna z tych rzeczy, które po prostu nie ulegają zmianie. Jak antykatolik wbije sobie do głowy, że coś wygląda tak, jak to sobie wymyślił, to pewnie nawet gdyby sam Chrystus przyszedł i powiedział, że jest inaczej, to i tak by nie uwierzył.