Wpisy archiwalne z kategorii: Z odrzuconych komentarzy

Jak to jest z wpisami na temat forum biblijnego

23 października 2011, 10:23

W jednym z komentarzy, które musiałem odrzucić, bartek271 taki tekst pijący do mojego zbanowania na forum biblijnym i wpisów na tym blogu na temat tego, co się tam dzieje:

(…) na forum się na Tobie ludzie poznali i próbujesz wszelkimi sposobami je zniszczyć i podważyc jego autorytet (…)

1. Na forum ludzie, poza nielicznymi przypadkami, dali się omamić kampanią oszczerstw na mój temat, a nie „poznali się” na mnie. W efekcie wierzą, że Yarpen zasłużył na bana i nie chcą dostrzec tego, iż usunięto mnie z forum, tak samo jak Lucyfera, z całkowitym pogwałceniem obowiązującego regulaminu.

2. Forum nijak zniszczyć nie chcę, ani podważać jego autorytetu. Pokazuję jedynie pewne rzeczy, które nigdy nie powinny zaistnieć w tym miejscu. Czynię to zaś dlatego, że ciągle, mimo zbanowania, zależy mi na tym miejscu i nie mogę patrzeć na to, jak jest przerabiane na jakiś dziwny zbór protestancki.

Wolność wypowiedzi

1 października 2011, 12:08

Bartek212701 w odrzuconym komentarzu zadał pytanie odnośnie moich tekstów na temat łamania praw ludzi na forum biblijnym:

Forum łamie wolność wypowiedzi ?

No niestety, ale tak taka jest prawda: Zmuszanie do stosowania wyłącznie Pisma Świętego, jako argumentu w dyskusjach na temat Biblii i wiary, jest łamaniem prawa do wolności wypowiedzi skoro w regulaminie jak wół stoi, że jest ono przeznaczone dla wszystkich ludzi*, a nie wyłącznie wyznawców sola scriptura.

 

 

* Cytat z regulaminu: 2. Udział w rozmowach może brać każdy bez względu na wyznanie bądź brak wyznania.

Kościół rzymskokatolicki

8 lutego 2011, 11:05

Kolejny fragment odrzuconego komentarza autorstwa lenny’ego, który sam w sobie nie wymaga omówienia, ale obrazuje pewną prawidłowość:

Kościół Rzymsko-Katolicki, dlaczego używamy słowa Rzymsko? czy nie wystarczy Katolicki? Otóż nie wystarczy ponieważ Rzymsko oznacza zjednoczenei ze światem, Państwem Rzymskim.

Pomijając już totalną bzdurę „zjednoczenia ze światem, Państwem Rzymskim”, to autor, tak jak wiele innych osób, nie bardzo chyba zdaje sobie sprawę z tego, co oznacza słowo „rzymskokatolicki”. Niestety, w powszechnym przekonaniu, przedrostek ten oznacza przynależność wyznaniową i uznawanie papieża za swojego przywódcę.

Jest to oczywiście błędem, ponieważ określenie „rzymskokatolicki” odnosi się wyłącznie do sprawowanej liturgii i KPK, który jest używany w danej części Kościoła katolickiego. Jeżeli więc gdzieś na murze kościoła widać napis, że jest to parafia rzymskokatolicka, to należy to odczytać w taki sposób, że w tym kościele jest używana liturgia zachodnia, czyli np. Msza Święta będzie sprawowana według Mszału Rzymskiego w języku polskim lub łacińskim.

Oczywiście niektórzy, tak jak lenny, będą usiłować dorabiać legendy do nazwy i upierać się, że prawidłowa nazwa Kościoła katolickiego to właśnie „Kościół rzymskokatolicki”, ale nie można dać się zwariować i wierzyć w takie teksty.

Co to znaczy wierzyć w mity na temat KRK?

7 lutego 2011, 12:15

Co to znaczy wierzyć w mity na temat KRK?

Pytanie powyższe padło w komentarzu autorstwa użytkownika lenny, który napisał go do strony „O nas”, a który odrzuciłem, ponieważ akurat tam nie powinno być żadnego komentarza. W zamierzeniu autora najwyraźniej miało być retoryczne, ponieważ pod nim padła długa lista różnych zarzutów pod adresem Kościoła katolickiego, ale naszła mnie myśl, że jednak warto udzielić na nie chociaż krótkiej odpowiedzi.

Wiele osób, które stają na forach i czatach w opozycji do katolików najczęściej nawet nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, że zamiast prezentować rzeczywistą polemikę z wiarą i nauczaniem mojego Kościoła, w praktyce polemizuje albo z własnymi wyobrażeniami, albo właśnie z mitami żyjącymi wśród przeciwników KK. Przekonanie o prawdziwości tez i oskarżeń, które są wysuwane pod adresem katolików i wiary katolickiej są tak silne, że osobom je powtarzającym nawet nie przychodzi do głowy myśl, że prawda może być całkiem inna, niż to sobie wyobrażają. Ba! Nawet nie sprawdzają tego, czy rzeczy, które opowiadają na temat Kościoła katolickiego mają jakieś odbicie w wierze, nauczaniu i praktykach katolickich. To jest właśnie wiara w mity na temat KK:

Przyjmowanie za prawdę tego, co się usłyszało od innych osób lub co się samemu wymyśliło na temat katolicyzmu bez sprawdzenia, czy tak się rzeczywiście rzeczy mają.

Poszczególne mity, takie jak np: „KK usunął II przykazanie” czy „sakrament spowiedzi nie ma podstaw w Biblii” to już jest kwestia wtórna do przyjętego założenia, że jak ktoś o coś oskarża KK, to już nie trzeba tego sprawdzać, bowiem katolicyzm to takie morze odstępstwa, że każde oskarżenie na pewno jest prawdziwe. Przy takim podejściu do polemik z Kościołem katolickim każda teza, niezależnie jak absurdalna, po pewnym czasie zaczyna żyć własnym życiem jako kolejny mit o nauczaniu KK.