Wpisy archiwalne z kategorii: Fora

20 października 2011

20 października 2011, 21:51

20 października 2011 roku jest przełomową datą w historii forum biblijnego. W tym dniu, po raz pierwszy w ciągu sześcioletniej działalności, jeden użytkowników został wyrzucony z forum za poglądy i wyznawaną wiarę. W uzasadnieniu (zrzut ekranu) dla „wyroku” napisano :

Po naradzie bana otrzymuje Lucyfer za wprowadzanie zamętu wśród użytkowników forum swoimi dziwnymi wizjami, fałszywymi proroctwami i innymi wymysłami chorego umysłu.

To jest smutna chwila dla forum: Do 18:10 tego dnia na forum biblijnym karano za naruszanie regulaminu forum. Od tej chwili można zostać ukaranym za to, że głosi się rzeczy sprzeczne z tym, co de facto administracja uznaje za słuszne i prawidłowe.

Tak też stało się z Lucyferem.

Ankieta o decydowaniu n-ty raz…

14 października 2011, 12:27

Odpowiedziała mi Anna01, ale nie wiem po co, bo jej pęd do tego, aby łamać prawa innych do decydowania o tym, na co chcą się powoływać, jest mi dobrze znany. Czekam na publiczną wypowiedź agneess.

Anno01, wiem, że to czytasz, więc Ci odpowiadam wprost:

Swój pęd do ograniczania wolności ludzkiej i przekonanie, że masz prawo zmuszać osoby uznające zasadę sola scriptura za błędną do jej stosowania, pokazałaś już wielokrotnie. Nie musisz się powtarzać.

 

Dodane 13:20:

Nike, zapraszam Cię do pisania swoich pytań do mnie w tym miejscu. Na forum, z powodu bezprawnej i stanowiącej nadużycie uprawnień Junior Admina decyzji Anny01 o zbanowaniu mnie, nie jestem w stanie Ci odpisać.

Prośba

13 października 2011, 23:46

Ankieta na  forum biblijnym o prawie do decydowania o sposobie argumentacji, o której już tu parę razy pisałem, dalej pozostaje bez komentarza właścicielki. Pisałem już do niej parę razy, aby wypowiedziała się na temat jej wyników, ale milczy jak zaklęta…

Szkoda.

Nie wiem, czy Agneess czyta mojego bloga, ale jeżeli tak jest to teraz prośba do niej:

Agneess, bardzo proszę, abyś oficjalnie skomentowała wyniki ankiety: „Prawo do decydowania.”

Anna01

11 października 2011, 11:19

Hm… W shoutBoxie forum biblijnego znalazłem taki wpis:

[Dzisiaj 11:08] Anna01:  Czekamy kiedy YZ zacznie pisać o seksie :-D . Co Ty Yarpen na to ? A tak na marginesie z tym stanikiem – tyle lat byłeś oszukiwany ???!!!

Cóż… O seksie już pisałem, ale może spełnię to życzenie i napisze coś ponownie. Natomiast zastanawia mnie teraz jedna rzecz: Kiedy wreszcie Anna01 napisze jakikolwiek komentarz do mojego wpisu tutaj, zamiast tworzyć je na forum? Czyżby czegoś się obawiała, że to co ma do powiedzenia na temat mojego bloga pisze wyłącznie tam, gdzie pozbawiła mnie możliwości wypowiedzi?

Ciekawe..

Anno, zapraszam Cię do komentowania moich wpisów tutaj na blogu. Jak sama widzisz, nawet w tym wpisie komentowanie jest udostępnione dla odwiedzających, więc nic nie stoi na przeszkodzie, abyś się wypowiedziała na temat moich tekstów.

Wynik ankiety

8 października 2011, 12:27

Na forum biblijnym 28 września została rozpoczęta ankieta na temat prawa do decydowania do wyboru argumentów w dyskusji. Co prawda ankieta ma się  zakończyć dzisiaj o 17:45, ale wątpię, aby wyniki uległy jakiejś drastycznej zmianie, więc pora ją omówić.

W ankiecie zadano pytanie:

Czy każdy powinien miec prawo do samodzielnego decydowania o tym, na co chce się powoływać jako argument w dyskusji?

Udzielono 13 odpowiedzi na „Tak”, 11 na „Nie” i jednej „Nie wiem” (zrzut ekranu z wynikami).

O ile spodziewałem się, że będzie dużo odpowiedzi potwierdzających istnienie takiego prawa, to tak naprawdę nie myślałem, że aż jedenaście osób wypowie się na „nie”. Tym bardziej, że ankietę założono na forum, gdzie większość użytkowników to chrześcijanie. Przyznam, że to dla mnie jest jednak absolutnie niezrozumiałe, jak można odmawiać innym ludziom prawa do decydowania o sobie i tym, na co chcą się powoływać.Przecież to jest jedno z podstawowych praw człowieka: Prawo do wyrażania własnych poglądów.

Nawet nie rozumiem w jaki sposób można pogodzić taką odmowę z byciem chrześcijaninem. W imię czego te osoby oddały głos na „nie”? Czyżby tak według tych osób wyglądała realizacja wezwania Chrystusa do miłości bliźniego i traktowania ludzi tak, jakbyśmy chcieli, aby nas traktowano?

Nie wiem.

Wiem, że tego zachowania zupełnie nie rozumiem.

Goni w piętkę?

2 października 2011, 12:37

Anna01, Junior Adminka na forum biblijnym, która ma pretensje o to, że komentuję tutaj wpisy z forum, najwyraźniej zaczyna gonić w piętkę. Właśnie zauważyłem, że chociaż już mnie zbanowała, to mimo to wlepiła mi kolejne ostrzeżenie za: „Niestosowanie się do regulaminu (będąc adminem).” Pomijając kuriozalność wlepiania ostrzeżeń zbanowanemu userowi, to Anna01 „zapomniała” podać punkt regulaminu, który naruszyłem swoim zachowaniem. Tak się bowiem składa, że wewnętrzne reguły dla moderatorów nakładają obowiązek wskazania w ostrzeżeniu wypowiedzi (wraz z linkiem do posta) oraz wskazania punktu regulaminu, który został naruszony.

Najśmieszniejsze, a może najsmutniejsze, jest to, że mnie wielokrotnie oskarżano o nadużywanie swoich uprawnień przy karaniu userów chociaż wskazywałem naruszane punkty regulaminu, to kiedy Anna ewidentnie nadużywa uprawnień (usuwając mnie z forum, a teraz wlepiając kolejne ostrzeżenie), to nikt przeciwko temu nie protestuje. Widać dla niektórych nadużywanie ma miejsce wtedy, kiedy ktoś karze za rzeczywistą przewinę osobę darzoną się sympatią, a nie kiedy „karany” jest Yarpen Zirgin de facto za to, że ośmielił się komentować sytuację panującą na forum na tym blogu.

A tak nawiasem, to bardzo mnie interesuje co jeszcze Anna wymyśli. To, co zrobiła z moim profilem do tej pory, już ją zdyskwalifikowało jako Junior Admina, ale pewnie na tym nie skończy…

Prawda w oczy kole?

2 października 2011, 10:07

Jeszcze niedawno na forum biblijnym w umieszczonym na moim profilu podpisie można było przeczytać taki tekst:

Konstytucja RP:
Art. 54.
1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Nie piszę na forum, dopóki nie wróci na nim prawo do wolnego podejmowania decyzji o tym, co user uznaje za argument w dyskusji i pisania postów zgodnie ze swoimi poglądami w tej kwestii.

Zapraszam na mojego bloga: Nie ma to jak kłopoty. Znajdziesz na nim moje przemyślenia na różne tematy, niekoniecznie z Biblią i wiara związane.

Najwyraźniej komuś to nie pasowało, bo po bezprawnym zbanowaniu mnie pod pretekstem, że mam drugie konto (dostałem za to warna od Hardiego, a w cywilizowanym świecie po nałożeniu jednej kary nie wolno nakładać kolejnej), dokonano na tym podpisie kilkuetapowej modyfikacji.

Pierwszą rzeczą, która zniknęła rankiem w dniu wczorajszym, był fragment zapraszający do wizyty na tym blogu (równocześnie podmieniono moje motto „In dubio pro reo” na słowo „Zbanowany”): ktoś podmienił ją na napis „Jaka szkoda!!!”. Kilkanaście godzin później wyeliminowano fragment podający informację na temat tego, kiedy wrócę do pisania na forum. Kiedy dzisiaj postanowiłem zerknąć na opis swojego profilu przekonałem się, że w tym momencie z mojego podpisu nic nie ocalało – nie wiem czy przez wykasowanie, czy odebranie prawa do posiadania podpisu. Tak czy siak to jednoznacznie pokazuje, że kogoś na forum prawda w oczy kole, skoro nie dopuszcza do tego, aby w moim profilu istniała informacja na temat gwarantowania przez Konstytucję RP prawa do wolnego prezentowania swoich poglądów.

Ciekawe, czy wykasują umieszczoną przez Agneess ankietę na temat prawa do samodzielnego decydowania o tym, czym człowiek chce argumentować w dyskusjach. Co jak co, ale zwolennicy zmuszania do stosowania zasady sola scriptura nieco w niej przegrywają: Na chwilę obecną wynik to 13:10 na korzyść odpowiedzi „Tak”.

Prośba?

1 października 2011, 12:24

Na forum przy okazji dyskusji na temat tego, na co wolno się powoływać, miał miejsce taki krótki dialog:

Bobo:

Będą bany i warny, gdy ktoś zacytuje katechizm?

Hardi:

Nie, nie o to chodzi, nam daleko do tego. To raczej prośba, aby opierać się na biblii, bo to forum biblijne

Nachodzi mnie wobec tego pytanie w jaki sposób Hardi formułuje polecenia i nakazy, skoro poniższy tekst (oryginał) jest według Niego prośbą (pogrubienia i podkreślenia moje):

Np. broniąc Judasza czerp wiedzę na jego temat WYŁĄCZNIE z wersetów Biblijnych. Broniąc wiecznego dziewictwa Marii musisz podpierać się WYŁĄCZNIE Biblią, bo protestant, Żyd, ŚJ , nie musi znać ustaleń Twojego Kościoła, bo ma Biblię, która tu na forum jest podstawą. Świadek Jehowy musi się podpierać Biblią, a nie Strażnicą, bo nikt ( ani katolik, ani protestant innego wyznania) Strażnicy mieć nie musi i nie jest ona dla innych wyznań autorytetem. Mormon, proszony jest o nie udowadnianie racji swoją Świętą Księgą. W odpowiednich działach możesz oczywiście pisać nawet o twórczości Ericha von Dänikena, Hoimara von Ditfurtha, czy Ireneusza. Możesz pisać co sądzili o chrześcijanach Celsus i inni starożytni krytycy, ale jeśli „zabierasz się” np. za udowadnianie istnienia Trójcy musisz brać pod uwagę WYŁĄCZNIE wersety biblijne.

Od kiedy to prośbę zaczyna się od słowa „musisz”?

Nie wiem jak w Norwegii, bo tam przebywa Hardi, ale w Polsce prośby zaczyna się od słowa „proszę” i nie określa w nich bezwzględnego wymogu stosowania się do niej.