Wpisy napisane przez:

Zniknie pamięć o potępionych?

26 stycznia 2012, 01:00

Na forum PROTESTANCI znalazłem wymianę zdań:

Mrooweq: Mogłoby się wydawać niemądre pytanie, ale jednak. Załóżmy ze jest sobie małżeństwo składające się z małżonka A i B. Po śmierci małżonek A idzie do nieba, a B idzie do piekła. Czy pomimo tego Bóg jakoś sprawi ze A nie będzie rozpaczać, ze nie jest ze swym małżonkiem?

Alkhilion: Tak, nie będą się nawet pamiętać: Ps.9:6-7.

Zaintrygowany sięgnąłem po Pismo Święte aby sprawdzić, co też takiego jest zapisane w tym fragmencie Starego Testamentu. Znalazłem tam takie słowa:

Ps 9,6-7
6. Zgromiłeś pogan, zgubiłeś występnych, imię ich na wieczne czasy wymazałeś.
7. Upadli wrogowie – w wieczyste ruiny, miasta poburzyłeś – przepadła o nich pamięć.

Teraz dam konia z rzędem osobie, która wskaże mi tutaj miejsce stwierdzające, że mowa jest o potępionych w pamięci zbawionych. Ja tam tego nijak nie widzę, a dostrzegam, po zerknięciu na początek i dalszy ciąg psalmu, informacje na temat przeciwników króla Dawida. O tym, czy będziemy pamiętać swoich krewnych i znajomych, którzy zostaną potępieni, nie widzę ani słowa.

Ukrywanie prawdy

23 stycznia 2012, 06:00

Rzeź ludności Wandei to jedna z czarnych plam na sumieniu Francji. Od czasów Wielkiej Rewolucji historycy mieli dbać, by Francuzi nie pamiętali o tej zbrodni. Kłamstwo wandejskie wyszło na jaw, ale jego demaskatorzy są dziś prześladowani.

Osobom, które pragnęłyby poczytać więcej na temat tego, jak Francja podchodzi do tego tematu, polecam ten artykuł:

 

Wolność, Równość, Kłamstwo

Cwaniactwo

22 stycznia 2012, 19:03

Smutne rzeczy obserwuję na świecie. Przy okazji podwyżki cen w Cyfrze+, o której dwa razy już tutaj pisałem, na forum Satkuriera znalazłem wypowiedź, którą pozwolę sobie poniżej w większości zacytować:

Po długiej przerwie brałem Cyfrę na święta w 2010r. W czerwcu 2011r. zabrali TVN Wa-wa i złożyłem wypowiedzenie. W lipcu brałem w promocji z trzema darmowymi miesiącami i oglądałem za darmo do końca października. W listopadzie była zmiana regulaminu i skończyłem umowę z końcem grudnia. W grudniu umowę wzięła żona i mamy za darmo do końca marca. Oczywiście wysłałem wypowiedzenie w styczniu i umowa jest do końca lutego. W marcu brałbym następną ale zobaczę jakie będą ceny i czy będą jakieś darmowe miesiące.

To jest cwaniactwo, które już graniczy z kradzieżą. Autor tej wypowiedzi tylko czeka na to, aby zerwać kolejną umowę pod pierwszym z brzegu pretekstem i zawrzeć kolejną na nowych warunkach promocyjnych.

Irytują mnie takie zachowania. Kombinowanie jak dostać ciastko, ale jednocześnie nie zapłacić za jego dostawę.

Zły to ptak…

21 stycznia 2012, 20:14

Powiadają, że zły to ptak, co własne gniazdo kala, i słusznie czynią kiedy tak mówią. Jednak wielu, zbyt wielu, nie dostrzega, że są właśnie takimi ptakami, co kalają własne gniazdo. Obmawianie, rzucanie nie popartych dowodami oskarżeń, wypominanie, dziwne żale… Wszystko co najgorsze na porządku dziennym.

Wiecie, to jest taka gorzka refleksja spowodowana dyskusją z kolega w robocie, gdzie w ciągu paru minut rzucono mi w twarz standardowy komplet oskarżeń pod adresem Kościoła. Standardowy także pod względem „statystyk”.

Zaczęło się od kwestii namawiania posłów przez biskupów do tego, aby wprowadzić w Polsce zakaz stosowania in vitro. Szybko jednak rozmowa na temat in vitro przeskoczyła na tematy poboczne, gdzie okazało się, że pod pojęciem „Kościół” kolega zasadniczo rozumie biskupów i księży. Gdy zaś do tego doszło, to zaczęło się wypominanie, czego to „Kościół” nie robi: a to, że nie apeluje w kwestii alkoholizmu, to że nie działa w sprawie dzieci w domach dziecka, a to że pedofilia i celibat jest „be” itd. itp.

Kumpel oczywiście nie zauważał, że powtarza sztampowe pseudoargumenty, które mają podważać autorytet Kościoła i księży, ale mnie zaczęło zastanawiać, czy na tym ma polegać wg. niego bycie katolikiem, że występuje się przeciwko Kościołowi. Oczywiście ja dostrzegam różne niedociągnięcia w postępowaniu katolików, bo nikt nie jest bezgrzeszny, ale są pewne granice. Skoro katolik w dyskusji zaczyna obrzucać swój Kościół pomówieniami i kłamstwami, to jest już coś nie tak z tym człowiekiem.

Martwi mnie fakt, że coraz większa ilość katolików zaczyna tak postępować.

O podwyżce w Cyfrze jeszcze raz…

18 stycznia 2012, 06:00

Wracając do tej podwyżki cen w Cyfrze+, która będzie miała miejsce 1 marca, to najbardziej irytujący są ludzie, którzy dzwonią na infolinię lub zadają na forum to same pytania, na które odpowiedź mają w domu.

Pierwsze z nich brzmi:

Czy ta podwyżka mnie dotyczy?

Wkurzające. Bezmyślność ludzka i nieświadomość co do szczegółów oferty jest bardzo męcząca dla osób pracujących w obsłudze klientów. 5-10 osób, które nie przeczytały aneksu z informacją na temat przyznanego rabatu, można jeszcze znieść. Pięćdziesiąt powoduje stan podwyższonego napięcia. Setka sprawia, że ma się ochotę wyzywać wszystko i wszystkich od idiotów, kretynów, bezmózgów itp. Dlaczego? Z prostej przyczyny:

Pełną informację na temat tego, o co pytają owi abonenci, mają przekazaną w dwóch miejscach:

1) W aneksie do umowy lub regulaminie akcji promocyjnej z przedłużenia umowy jest zamieszczony punkt zawierający warunki rabatu na pakiet. Czarno na białym jest tam zamieszczony zapis, w którym jak wół stoi czy na pakiet jest przyznana stała cena, czy też kwotowy/procentowy rabat od jego wartości.

2) W liście, który wraz z nowym cennikiem jest przesyłany do abonentów, jest zamieszczana informacja, czy zmiana cen dotyczy danego abonenta.

Drugim wkurzającym pytaniem jest to:

Czy mogę rozwiązać umowę z powodu zmiany cen?

Również i w tym przypadku abonenci posiadają już informacje na ten temat i absolutnie nie muszą w tej kwestii dzwonić na infolinię lub tworzyć setek takich samych postów na forach. Odpowiedź, podobnie jak w pierwszym pytaniu, mają w dwóch miejscach:

1. W regulaminie usług Cyfry+, w 5 punkcie 1 paragrafu  artykułu 4, który zacytowałem we wpisie: Oburzeni. Jak wół tam stoi, że w przypadku zmiany cen abonentowi przysługuje prawo do rozwiązania umowy.

2. W liście przewodnim do aneksu ze zmianą cen jest zamieszczone zdanie, że jeżeli abonent nie akceptuje zmiany cen, to ma prawo rozwiązać umowę przesyłając w ciągu 14 dni odpowiednie pismo do Cyfry+.

Są jednak ludzie, którzy zamiast przeczytać list do końca, wolą zatruwać życie innym i zadawać pytania, na które odpowiedź już otrzymali. Po co bowiem pomyśleć, przeczytać dokumenty, które mają w domu, skoro można zadzwonić na infolinię i przy tej okazji nawrzucać konsultantowi, który siedzi po drugiej stronie?

 

Zdjęcia

16 stycznia 2012, 06:00

Zapraszam do galerii z moimi zdjęciami: Moje zdjęcia.

Oburzeni

15 stycznia 2012, 18:37

W ostatnich czasach namnożyło się wielu różnej maści oburzonych, którzy protestują przeciwko tej czy tamtej sprawie. Z racji mojego aktualnego zajęcia mam wątpliwą przyjemność obserwowania jednej z takich grup: ludzi, którzy nie mogą przeboleć tego, że od 1 marca 2012 roku Cyfra+ podnosi ceny pakietów, które oferuje swoim abonentom.

Co ciekawe, prawie wszyscy uważają postępowanie operatora za „świństwo”, „dojenie klienta”, „oszustwo” itp. Jeszcze ciekawsze, że żadna z tych osób nie miała w swojej umowie zapisu, iż cena abonamentu nie ulegnie zmianie, a wszyscy podpisali akceptację regulaminu, w którym jak wół stoi taki fragment:

5.   Operator CYFRY+ zastrzega sobie prawo do podwyższania opłat opisanych  w Cenniku w trybie art. 15 § 8 Regulaminu. W takim wypadku Abonent ma prawo do wypowiedzenia Umowy w terminie 14 dni od daty otrzymania zawiadomienia  o opisanym powyżej podwyższeniu opłat opisanych w Cenniku, ze skutkiem  na koniec miesiąca kalendarzowego obowiązywania dotychczasowych stawek  tych opłat.

Protestujący doskonale je znali i wiedzieli, że podpisując umowę o abonament godzą się na to, że może być podwyżka opłat. Niestety, najwyraźniej jednak nie potrafią się z tym pogodzić, więc obecnie toczą olbrzymią kampanię przeciwko Cyfrze i nawołują do zrywania umów. Nie wiem jak czynią inni ludzie, którzy dostrzegają, że Cyfra miała prawo podwyższać ceny, ale ja mnie to zachowanie zarówno mierzi jak i śmieszy.

Śmieszy, ponieważ choćby nawet wyszli z siebie i stanęli obok, to i tak nie zmienią niczego w fakcie, że podwyżka cen jest zgodna z regulaminem i nie jest w żaden sposób oszustwem czy robieniem ludzi w konia.

Mierzi, ponieważ te protesty są przejawem hipokryzji tych ludzi. Stawiam bowiem zakład, że nie pisał oburzonych postów na forach ze względu na wzrost cen chleba, masła, benzyny itd, ani nie wzywał do bojkotu tych produktów. Dlatego w mojej ocenie nie zachowują nawet resztek godności, bo takie zachowanie ewidentnie trąci hipokryzją jeżeli nie protestowali np. przeciwko podwyżkom cen w swoim spożywczaku i nie wysyłali listów z rezygnacją z usług do jego właściciela. Wyrazili bowiem zgodę na regulamin i wszystkie jego punkty, a teraz gardłują, że Cyfra dopuszcza się oszustw podnosząc ceny.

Czasem te teksty, które padają na infolinii czy czytam je na forum, są tak żałosne, że aż przykro patrzeć jak ci ludzie robią z siebie osoby, ujmijmy to delikatnie, o ograniczonej inteligencji. Nic bowiem im nie da to „wyrażanie opinii”, albowiem fakty pozostaną niezmienne, a ich protesty bezzasadne.

Grzechy należy wyznawać Bogu w samotności?

14 stycznia 2012, 11:39

Grzechy należy wyznawać Bogu w samotnosci – ewentualnie w obecności innego wierzącego jako świadka wyznania grzechów Bogu.

To jest cytat wypowiedzi niejakiego Turretina na forum PROTESTANCI z dyskusji, która toczy się od chwili złożenia przez LeszKKa świadectwa na temat swojego powrotu do Kościoła katolickiego. Powyższe zdanie padło po wezwaniu przez autora świadectwa do rozpoczęcia poznawania Kościoła katolickiego od spowiedzi. Zaintrygowało mnie.

Turretin, tak jak inni protestanci, twierdzi, że swoje nauki opiera wyłącznie na Piśmie Świętym i nie głosi niczego, co w nim nie jest zapisane. W związku z tym także i powyższy nakaz, który zacytowałem z jego posta, powinien być gdzieś zapisany w Biblii. Tymczasem, jak mnie pamięć nie myli, w Biblii nie ma żadnego fragmentu, który by coś takiego nakazywał. Ba! Jest tam napisane coś zupełnie innego na temat wyznawania grzechów:

Jk 5:16
16. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.
(BT)

Nie Bogu w samotności (ewentualnie przy świadku), ale innym chrześcijanom mamy wyznawać grzechy, które popełniliśmy.

Tak nawiasem, to jakiś czas temu zapytałem protestantkę, która twierdziła, że wypełnia wszystkie nakazy Chrystusa i apostołów, kiedy ostatnio wyznała grzechy swoim braciom w wierze. Odpowiedź, którą usłyszałem, mnie nie zaskoczyła: „swoje grzechy wyznaję Bogu„. Spodziewałem się czegoś takiego, bo trudno oczekiwać, aby ktoś negujący sakrament pojednania argumentami, że „ksiądz to taki sam grzesznik”, wyznał grzechy innemu człowiekowi.

Tym niemniej, jak widać z obu cytatów, Słowo Boże mówi swoje, a protestanci swoje. Oczywiście w żaden sposób nie przeszkadza im to w twierdzeniu, ze głoszą wyłącznie to co w Biblii zapisano i stosują się do jej nauk bez dokładania żadnych ludzkich nauk.