W temacie o zarobkach księży na forum biblijnym użytkownik janwisniewski68 jako „gwóźdź do trumny” w kwestii płac prezbiterów napisał:
Paweł aby móc zapłacić za wynajmowane mieszkanie szył namioty .
To jest tak naprawdę typowa „katarynka”, którą do znudzenia serwują katolikom przeciwnicy utrzymywania się księży z ofiar wiernych. De facto wynika ona z wyrywkowego podchodzenia to tekstu Pisma Świętego, z którego przeciwnicy Kościoła katolickiego biorą oderwane od reszty tekstu fragmenty i interpretują je w oderwaniu od całości Biblii. Jako podstawa omawianego argumentu służy fragment Dziejów Apostolskich, w których pisze na temat św. Pawła, że utrzymywał się z wytwarzania namiotów:
Dz 18:1-3, Biblia Tysiąclecia
(1) Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu. (2) Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów. Przyszedł do nich, (3) a ponieważ znał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował; zajmowali się wyrobem namiotów.
Oś argumentacji opiera się tutaj na przekonaniu, że skoro św. Paweł pracował, to oczywiście także i prezbiterzy katoliccy powinni pracować w jakimś zawodzie, aby pozyskać środki na swoje utrzymanie. Wszak apostołowie, a zwłaszcza św. Paweł, powinni być jedynym wzorem do naśladowania w każdej dziedzinie życia.
Niestety, tak samo jak w innych przypadkach „obalania” praktyk czy nauk Kościoła katolickiego, tak i w tym przypadku wychodzi na wierzch powierzchowna znajomość Pisma Świętego u przeciwników katolicyzmu lub, co czasem się zdarza, ignorowanie fragmentów Biblii, które zaprzeczają ich tezom. W tym konkretnym przypadku tym ignorowanym/nieznanym fragmentem jest ten:
1 Kor 9,9-15, Biblia Tysiąclecia
(9) Napisane jest właśnie w Prawie Mojżesza. Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu. Czyż o woły troszczy się Bóg, (10) czy też powiedział to przede wszystkim ze względu na nas? Bo przecież ze względu na nas zostało napisane, iż oracz ma orać w nadziei, a młocarz – /młócić/ w nadziei, że będzie miał coś z tego. (11) Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych? (12) Jeżeli inni mają udział w waszej majętności, to czemuż raczej nie my? Nie korzystaliśmy jednak z tej możności, lecz znosimy wszystko byle nie stawiać żadnych przeszkód Ewangelii Chrystusowej. (13) Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w /ofiarach/ ołtarza? (14) Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię. (15) Lecz ja z żadnego z tych praw nie skorzystałem. Piszę zaś to, nie żeby coś osiągnąć w ten sposób. Wolałbym raczej umrzeć niż… Nikt mię nie pozbawi mojej chluby.
Widać w nim dwie ważne rzeczy: Jedną dotyczącą kwestii utrzymywania się prezbiterów (podkreślona), a drugą wyjaśniającą utrzymywanie się św. Pawła z wytwarzania namiotów (pogrubiona).
Jak widać z 1 Listu do Koryntian, opis Dziejów Apostolskich na temat utrzymywania się św. Pawła z wytwarzania namiotów nie jest „nakazem” dla prezbiterów i biskupów, że mają tak postępować. Jest po prostu zapisem tego, co Apostoł Pogan zadeklarował w kwestii z korzystania z ustanowionego przez Pana Jezusa prawa do utrzymywania się z Ewangelii osób, które ją głoszą innym ludziom. Wnioskowanie, że skoro św. Paweł szył namioty, więc prezbiterzy też muszą, jest zwykłym niezrozumieniem tego, co czynił św. Paweł.
related post
Tags: Kościół Katolicki, Pismo Święte, protestanci, wypaczenia
Zlikwidować konkordat i opodatkować dochody każdej wspólnoty wyznaniowej. Kto chce płaci podatek religijny jak w Niemczech czy innych cywilizowanych krajach Europy Zachodniej. Wtedy będzie uczciwie i przejrzyście.
No tak, bo przecież konkordat to największe zło świata. Ponadto, z tego co widzę, to nie jesteś świadomy tego, iż każda działalność wspólnot wyznaniowych, która nie jest działalnością statutową, jest opodatkowana. Tak samo chyba też nie wiesz, że podatek wyznaniowy w krajach Europy Zachodniej idzie na utrzymanie wspólnot religijnych i ich duszpasterzy, a co w Polsce jest realizowane przez ofiary wiernych.
Tobie zaś nic do tego i proszę się od tego zwyczaju odczepić.
a księża dawają ci fakturę albo rachunki? Raczej nie
I to ich „co łaska” a cena i tak uzgodniona z góry… śmiech na sali i szczyt cynizmu
Śmiech na sali to Twoje tezy, Pepsi. Zaś jak ksiądz powie cenę, to się idzie do biskupa na skargę, bo nie ma prawa tego zrobić.
przecież biskupi są nie lepsi, to jakby w 3 rzeszy żyd liczył na sprawiedliwość sądu
Masz jakieś dowody, poza swoim widzimisię, że tak jest?
Dowody to zeznania ludzi i doświadczenia, na ogół bardzo bolesne w kontaktach z kościelnymi VIPami. Obudź się Yarp !
1. Poprawiłem Ci błąd w skrócie mojego nicka.
2. Jakoś „zeznania” o doświadczeniach, do których ja dotarłem, są nieco odmienne.
Usunąłeś mój komentarz? Nie widzę ostatniego, nie ładnie
Nie przetrwał przejścia przez sito dopuszczania do publikacji.