Na forum przy okazji dyskusji na temat tego, na co wolno się powoływać, miał miejsce taki krótki dialog:
Bobo:
Będą bany i warny, gdy ktoś zacytuje katechizm?
Hardi:
Nie, nie o to chodzi, nam daleko do tego. To raczej prośba, aby opierać się na biblii, bo to forum biblijne
Nachodzi mnie wobec tego pytanie w jaki sposób Hardi formułuje polecenia i nakazy, skoro poniższy tekst (oryginał) jest według Niego prośbą (pogrubienia i podkreślenia moje):
Np. broniąc Judasza czerp wiedzę na jego temat WYŁĄCZNIE z wersetów Biblijnych. Broniąc wiecznego dziewictwa Marii musisz podpierać się WYŁĄCZNIE Biblią, bo protestant, Żyd, ŚJ , nie musi znać ustaleń Twojego Kościoła, bo ma Biblię, która tu na forum jest podstawą. Świadek Jehowy musi się podpierać Biblią, a nie Strażnicą, bo nikt ( ani katolik, ani protestant innego wyznania) Strażnicy mieć nie musi i nie jest ona dla innych wyznań autorytetem. Mormon, proszony jest o nie udowadnianie racji swoją Świętą Księgą. W odpowiednich działach możesz oczywiście pisać nawet o twórczości Ericha von Dänikena, Hoimara von Ditfurtha, czy Ireneusza. Możesz pisać co sądzili o chrześcijanach Celsus i inni starożytni krytycy, ale jeśli „zabierasz się” np. za udowadnianie istnienia Trójcy musisz brać pod uwagę WYŁĄCZNIE wersety biblijne.
Od kiedy to prośbę zaczyna się od słowa „musisz”?
Nie wiem jak w Norwegii, bo tam przebywa Hardi, ale w Polsce prośby zaczyna się od słowa „proszę” i nie określa w nich bezwzględnego wymogu stosowania się do niej.
Ty raczej prosze tez nie stosujesz
ty raczej wmawiasz ludziom pewne rzeczy.I chcesz być ponad prawem,szkoda,że tak nie może się dziać nie ?
Ty popatrz… Pewnie tym „wmawianiem” jest moje pisanie o tym, że na forum są zapędy do narzucenia nieprotestantom protestanckiej zasady sola scriptura?