Problem
22 kwietnia 2011, 10:25Kobieta dzwoni na infolinię techniczną i opisuje co się dzieje:
- Mam problemy z terminatorem.
Na szczęście udało się je rozwiązać bez konieczności skorzystania z kadzi ze stopioną stalą.
Kobieta dzwoni na infolinię techniczną i opisuje co się dzieje:
- Mam problemy z terminatorem.
Na szczęście udało się je rozwiązać bez konieczności skorzystania z kadzi ze stopioną stalą.
Od pewnego czasu wśród firm dostarczających różnego rodzaju usługi telekomunikacyjne stały się modne „e-rachunki”. Dostępne czy to w formie przesyłanej mailem, czy na stronie dla abonentów po zalogowaniu, są promowane jako „ekologiczne rozwiązanie”, którego celem jest ochrona środowiska naturalnego. Oczywiście na pierwszy rzut oka, kiedy pomyśli się o tych „oszczędzonych” drzewach, których nie przerobiono na papier, rzeczywiście się takimi wydają. Tylko czy firmie, która reklamuje taką formę otrzymywania rachunku zależy na ekologii?
Oczywiście, że nie zależy. Wszak celem działań jakiegoś przedsiębiorstwa jest maksymalizacja zysków, a nie dbanie o środowisko. Służy do tego także właśnie rozliczenie dostarczane przez internet, ponieważ pozwala na ograniczenie kosztów, czyli de facto zwiększenie zysków („Cent zaoszczędzony, to cent zarobiony.” – Sknerus McKwacz). Wszak odpadają koszty za papier, druk, pakowanie i wysyłkę rachunków, które zostają zastąpione przez kilka dodatkowych operacji w systemach komputerowych na już przygotowanych do druku rachunkach.
Jednak żadna firma się do tego nie przyzna, że ma ekologię na ostatnim miejscu w swoich kalkulacjach na temat e-rachunków. Chęć maksymalizacji zysków nie będzie motywacją dla klienta, aby zrezygnował z otrzymywania rachunku na papierze. Odwołanie się do „ochrony środowiska” natomiast zadziała na wiele osób…