Coś mam takie wrażenie, że PO bardzo boi się o wynik najbliższych wyborów parlamentarnych. Szczególnie zaś tego, co konkurencyjne partie mogły by powiedzieć na jej temat w reklamach wyborczych w radiu i telewizji.
Jakoś tak bowiem nie bardzo do mnie przemawia uzasadnienie, dla którego politycy tej partii postanowili przepchnąć ustawę, która zakazuje zamieszczania przez partie polityczne spotów w radiu i telewizji oraz ogłoszeń w prasie. Co jak co, ale jak partia rządząca ni z tego, ni z owego kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi zaczyna twierdzić, że partie powinny publiczne pieniądze z dotacji przeznaczać na „edukację i działalność społeczną”, a nie na kampanię wyborczą, to coś tutaj, kolokwialnie mówiąc, śmierdzi.Ktoś ewidentnie ma coś do ukrycia i nie chce, aby trąbiono o tym wszem i wobec w miejscach, gdzie jest największa docieralność.
Hm… Pewnie PO nie chce, aby wypomniano jej, że przed ostatnimi wyborami obiecywała, że wprowadzi jednomandatowe okręgi wyborcze do Sejmu.
related post
Tags: polityka