Dyskusje

5 listopada 2010, 11:27

Brałem udział w wielu dyskusjach na temat wiary i Pisma Świętego. Zapalczywie i z przekonaniem prezentowałem swoje poglądy i wiarę popierając je stosownymi fragmentami Biblii i innych tekstów. W sumie napisałem już pewnie miliony słów w wielu miejscach. Dzisiaj, patrząc na toczącą się na forum PROTESTANCI rozmowę pomiędzy protestantem a katolikiem na temat predestynacji, dotarło do mnie, że… szkoda na to czasu. Czasu, który można spędzić w dużo ciekawszy sposób. W dodatku bardziej owocny.

Wniosek, który powyżej napisałem, jest efektem dostrzeżenia, że niezależnie od ilości poświęconego czasu i przedstawionych argumentów, to i tak niczego nie zdołam zmienić. Zapewnia to zarówno mur doskonałej odporności u interlokutorów  co do przyjmowania przedstawianej wiedzy, jak i ich przekonanie o tym, że nikogo i niczego nie potrzebują do wyjaśniania Pisma Świętego, bo sami ją doskonale rozumieją. Całkowitej i niezachwianej pewności, że oni sami, bez niczyjej pomocy, są w stanie zinterpretować i wyjaśnić każdy kawałek Pisma Świętego. To przekonanie w połączeniu z 100% przekonaniem odnośnie tego, że katolik nie może przedstawić im niczego dobrego i prawdziwego, tworzy idealny pancerz.

Skoro zaś nie da się go rozbić, to po co się męczyć?

Dlatego praktycznie przestałem się udzielać w dyskusjach o wierze. Czasem dodam parę postów do jakiegoś tematu wskazując co dokładnie jest nauczanie w Kościele Katolickim i dlaczego, ale bardziej na zasadzie pokazywania jak się rzeczy mają, niż w celu przekonania kogokolwiek co do słuszności danej nauki.

Ścinanie liści z drzewa nie sprawi, że da się je przerobić na opał.


related post

Komentarze: 3

  1. Riddick pisze:

    Po prostu nie chcesz przyjąć do wiadomości, że żaden Chrześcijanin nie da się zwieść do ludzkiej organizacji jaką jest kościół rzymskokatolicki. Skoro odnalazł Chrystusa, po co ma iść i słuchać ludzi? Byłoby to bez sensu. Bycie w ludzkim kościele świadczy o tym, że nie znało się Boga i generalnie się nie zna, o czym świadczy to ze próbujesz nauki ludzkie propagować jako nauki Pisma Świętego, co po prostu Tobie nie wychodzi, i te miliony słów które produkujesz, po prostu są bezwartościowe, bo nie zawierają nauk Chrystusa, tylko nauki papieża, które są zaprzeczeniem tego co napisano w Piśmie Świętym. Chrześcijanie sprawdzają to co mówisz w Piśmie Świętym i widzą, że to co mówisz nie jest prawdą, dlatego nie licz na żaden posłuch wśród Chrześcijan i ludzi, którzy przyjmują zbawienie od Jezusa przez wiarę.

    • Yarpen Zirgin Yarpen Zirgin pisze:

      Dziwne, „Chrześcijaninie”, że jak sprawdzałeś w Piśmie Świętym np. nauczanie KK na temat Namaszczenia Chorych, to „przegapiłeś” list św. Jakuba i uznałeś, że ono nie ma podstaw. Czyżbyś sprawdzał tak, aby nijak nie wyszło, że nauczanie katolickie jest jednak mocno zakorzenione w Słowie Bożym?

  2. ArturCz pisze:

    Yarpen
    W Piśmie jest jedno dobre stwierdzenie „nie rzucaj pereł między wieprze…”, nie urażając nikogo.

    Riddick, więcej pokory!!! Faryzeusze i uczeni w piśmie ukrzyżowali Jezusa, a to oni uważali że znają pisma, jednak ta znajomość zaślepiła im oczy.
    Wielbij Boga i kochaj Go jak potrafisz. Co do KK jeżeli Bóg dopuścił do jego istnienia a także nadal go „toleruje” to znaczy, że ma w tym jakiś cel. Należy się z tym pogodzić. Na sądzie każdy zda relację z miłości a nie z wiedzy.

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby zamieścić komentarz.