Błędne koło – Kanon Pisma Świętego

20 października 2010, 12:31

W dyskusji na temat kanonu Pisma Świętego, w odpowiedzi na moje słowa na temat rozpoznawania ksiąg natchnionych, z ust jednego z niekatolików padły takie słowa jako wyjaśnienie procesu rozpoznawania czy dana księga jest natchniona:

Nie istnieje coś takiego jak ‘księgi startowe’ z tej racji, że przekaz biblijny należy analizować w świetle jego wszystkich fragmentów, a nie tylko jakiegoś jednego centrum.
Rzecz się przedstawia jak z klockami puzzla, gdzie wszystkie one są równe sobie, a obraz się tworzy dopiero po złożeniu całości. Dlatego kanoniczne księgi nie mogą przeczyć same sobie. Natomiast poszczególne pisma niekanoniczne nie tylko, że przeczą pismom kanonicznym, to dodatkowo przeczą innym pismom niekanonicznym. Mówiąc inaczej, istnieje tylko jedna prawda, a kłamstw jest wiele, które nie tylko zaprzeczają prawdzie, ale również przeczą sobie nawzajem.

Dla wyjaśnienia dodam, że autor powyższych słów wyznaje zasadę, że dana księga jest natchniona w momencie, kiedy jej treść harmonizuje z innymi księgami Pisma Świętego i nie zawiera rzeczy, które są z nimi sprzeczne. Przejdźmy jednak do rzeczy i zajmijmy się rozwikłaniem puzzli.

Przede wszystkim widać, że autor tych słów jest przekonany, że człowiek jest skazany na samodzielne przeszukiwanie wszystkich możliwych pism z I wieku w poszukiwaniu tych, które zostały spisane z natchnienia Bożego. Jednocześnie, chociaż istnieje mnogość pism nienatchnionych, o których można się dowiedzieć, ze zawierają kłamstwa dopiero po zestawieniu ich z pełnym zestawem ksiąg natchnionych, to nie ma żadnego punktu wyjściowego, z którego można by wystartować w celu rozpoznania, czy dane księgi są natchnione.* Jednakże, mimo braku jakiejkolwiek skali na starcie, autor jest przekonany, że porównując ze sobą różne księgi jest w stanie ułożyć kanon ksiąg natchnionych z tych wszystkich przemieszanych tekstów. Oczywiście poprzez zestawienie poszczególnych ksiąg z „wszystkim fragmentami przekazu Biblijnego”.

Ciekawostka polega na tym, że według autora rozpoznawanie ksiąg, które są częscią całego przekazu biblijnego, dokonuje się poprzez zestawienie różnych ksiąg przypisywanych autorom z ST i NT z treścią całego przekazu biblijnego.

Hm… Jak wybrać z koszyka cząstkę jabłka, która ma należeć do kompletnego jabłka, przez zestawienie go z kompletnym jabłkiem, do którego ma ona należeć?

Nie da się. Wyprostujmy więc to wszystko i popatrzmy na zacytowany tekst z właściwej perspektywy, czyli poprzez zestawienie go z tym, kim jest i w co wierzy jego autor.

Fakty są takie, że autor jest osobą, która nie należy do Kościoła katolickiego i odrzuca kanon Pisma Świętego ustalony na synodach w Hipponie i Kartaginie. Dodatkowo twierdzi, że Kościół, któremu jest winien posłuszeństwo w kwestiach wiary przestał istnieć w I wieku i wszystkie późniejsze ustalenia go nie dotyczą. Jednakże, ponieważ przyjął kanon Pisma Świętego od protestantów, nie może się przyznać do tego, ponieważ jest to kanon stworzony przez podmienienie w kanonie przyjętym przez chrześcijan w IV wieku listy ksiąg ST na listę pism uznawanych za pochodzące od Boga przez wyznawców judaizmu. Tym samym musiałby uznać, że to co uznaje za pisma spisane z natchnienia Bożego jest kompilacją ustaleń trzech grup ludzi (katolicy, żydzi i protestanci), którym nie musi być posłuszny. Dlatego, ponieważ nie może się do tego przyznać tak przed sobą, jak i przed innymi ludźmi, upiera się, że konieczne jest badanie tekstów pod kątem kanoniczności, aby stworzyć właściwą listę natchnionych tekstów.

Cały tekst o puzzlach, który zacytowałem na początku wpisu, jest po prostu okłamywaniem siebie i otoczenia, że autor dokonał jakiegoś wyboru ksiąg natchnionych na podstawie zestawiania ich ze sobą i „prawdą biblijną”. Dopisywaniem legendy w celu ukrycia prawdy, że autor nie dokonał żadnego wyboru ksiąg natchnionych, ale po prostu przyjął ustalony przez kogoś w XVI wieku kanon Pisma Świętego i tworzeniem mirażu, że tego nie uczynił.

* Coś jak gdyby wziąć Japończyka, który nic nie wie o  językach słowiańskich i kazań mu wybrać z grupy tysiąca osób, należących do narodów słowiańskich, 100 Polaków na podstawie wypowiadanych słów, bez wcześniejszego podania informacji jak brzmi język polski i inne języki słowiańskie.


related post

Tags: ,

Komentarze: 2

  1. Riddick pisze:

    Mam tylko jedno pytanie. Co masz na mysli mówiąc o kościele któremu autor tekstu winien jest posłuszeństwo w kwestiach wiary?

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby zamieścić komentarz.