Skazani czy nie skazani?
27 września 2010, 12:06Przeczytałem sobie dzisiaj drugą część wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarza Onetu z posłanką Joanną Muchą. Zaciekawił mnie z tej przyczyny, że został zatytułowany Mucha: wyobrażam sobie, że księża ponoszą odpowiedzialność karną. Bardzo mnie to zaintrygowało, dlaczegoż ta posłanka sobie to wyobraża, zamiast po prostu powiedzieć, że księża ponoszą odpowiedzialność karną za przestępstwa. Wyjaśnienie znalazłem w wywiadzie i równocześnie napełniło mnie zgrozą i smutkiem. Zacytuję ten fragment:
- A ile zna Pani przypadków w Polsce, żeby ksiądz za udowodnienie przestępstwa, np. pedofilii, trafił do więzienia?
- Prawdę powiedziawszy, nie znam takich przypadków. Zresztą nie tylko w Polsce, nie słyszałam również o takich przypadkach w innych krajach.
Cóż, jak się okazuje, pani Mucha opiera się na tym co „wie” i „nie słyszała”, a jak można łatwo się przekonać, rzeczywistość jest zupełnie inna. Wystarczy skorzystać chociażby z przeglądarki Google i wbić w nią hasło „ksiądz skazany”, aby otrzymać długą listę wyników wyszukiwania z linkami do stron, gdzie są podane informacje o wyrokach wydanych na księży, którzy naruszyli prawo.
Jak dla mnie, zamiast tworzyć mity, jak to duchowni są uprzywilejowani, pani Mucha powinna się zabrać za szybkie uzupełnienie swojej wiedzy, bo to nie bardzo przystoi, aby osoba będąca w parlamencie miała tak duże braki wiedzy w temacie, na który się publicznie wypowiada.