N-te pokolenia wyznań protestanckich to jednak religia księgi. Tam nie ma nauk „chrześcijańskich”, są wyłącznie „biblijne”. Po prostu wiara w Biblię.
To fakt
28 sierpnia 2010, 12:20Komentarze: 4
Skomentuj
Musisz być zalogowany aby zamieścić komentarz.
Oczywiście pomijając że nie ma innych nauk Chrześcijańskich poza Biblijnymi. Wszystkie doktryny które podaje się za Chrześcijańskie a powstały poza Pismem są tylko ludzkim czczym gadaniem, bzdurami wyssanymi z palca, tradycji czy innych nieautoryzowanych przez Kościół Chrystusa źródeł, które prowadzą na manowce. No i nie napisałeś co to jest po prostu wiara w Biblię. Chrześcijanie wierzą że Biblia jest Słowem Bożym i jedyną podstawą do nauczania, tak więc o co Tobie chodzi?
Protestanci tak wierzą, Riddick, ale protestanci to nie są jedyni chrześcijanie na świecie. Zaś jak wskazuje prosta analiza ich tekstów, to Biblię stawiacie przed Bogiem, skoro mówicie o naukach biblijnych, a nie naukach Bożych.
Tam nie ma nauk „chrześcijańskich”, są wyłącznie „biblijne”.
Trafiles w samo sedno sprawy.
Jednak nie wszyscy protestanci tak mowia. Metodysci czy Armia Zbawienia o wiele mniej uzywaja wytartych paradygmatow i wiecej zwracaja uwagi na tematy tabu wsrod wierzacych niz chrzescijanie ewangeliczni, o ktorych tu oboje wiemy. Pod okreslenie „biblijne” mozna podciagnac wiele zachowan, ktore sa patologiczne. Na przyklad przemoc w rodzinie i gwalt duchowy. W Stanach odnotowano, ze sporo kobiet z baptystycznych czy innych ewangelicznych zborow nie moze liczyc na pastorow czy starszych zboru w wypadku przemocy ze strony meza. Uslyszy cytat z Listu Pawla do Efezjan 5, 21-23 i ze nie byla dostatecznie ulegla, wiec sama jest sobie winna. Pewien guru ewangelicznych chrzescijan powiedzial kiedys, ze przemoc w rodzinie nie jest powodem do rozwodu. Czy kobieta w domu powinna dac sie zbic na pulpe, aby zasluzyla na zbawienie? Czy to jest chrzescijanskie?
„Riddick:
Chrześcijanie wierzą że Biblia jest Słowem Bożym i jedyną podstawą do nauczania, tak więc o co Tobie chodzi?”
Świadkowie Jehowy też posługują się Biblią (może trochę ją sobie przerobili) jednak to czego nauczają uważam za antychrześcijańskie. Można czytać Biblię i dochodzić do różnych wniosków wszystko zależy od tego jaki duch pomaga nam w jej interpretacji. Jeżeli poddajemy się Duchowi Świętemu to raczej powinniśmy dojść do prawidłowych wniosków lub zostać utwierdzeni w wierze w Trójjedynego Boga. Jeżeli czytając Pismo poddajemy się demonowi to już możemy dojść do ciekawych i zaskakujących wniosków lub ostatecznie stwierdzić (przytaczając wypowiedź Dody), że Biblia została napisana przez ludzi, którzy popalali trawę.
Uważam, że należy szukać Boga wszędzie, także w objawieniach prywatnych. Człowiek ma sumienie, rozum i pomoc Ducha Świętego aby mógł rozeznać co pochodzi od Boga a co nie. Niemoże dobre drzewo rodzić złych owoców i odwrotnie.
Bóg mówił do człowieka przez proroków w starym testamencie i głosem swojego Słowa oraz apostołów w Nowym Testamencie, jednakże uważam, że mówi do nas ludzi nadal i trzeba ten głos starać się odnaleźć.
Dla mnie takimi nowymi źródłami słowa są pisma (objawienia) mistyków.
Nie mówię tutaj, że jest to konieczne do pogłębienia wiary, jednak wydaje mi się to bardzo przydatne. W końcu Bóg w jakimś celu posługuje się tymi osobami.