Pomijając już istnienie krzykaczy, dla których Kościół katolicki to „Babilon Wielki” itd., kolejną poważną przeszkodą w ekumenizmie pomiędzy wyznaniami protestanckim n-tych pokoleń podziałów na łonie reformacji i Kościołem katolickim, jest samo rozumienie tego pojęcia. W przeciwieństwie do tego, co oni rozumieją pod pojęciem ekumenizm, w Kościele katolickim pod tym słowem rozumiemy to samo, co robiło się od wieków bez używania tego słowa:
Przywracanie pełnej jedności chrześcijan w jednym Kościele, jednej wierze i jednym nauczaniu, tak jak się o to modlił Chrystus w Wieczerniku i do czego wzywali apostołowie, a nie udawanie, że „jesteśmy jednością, mimo że mamy różne poglądy, wiarę i nauczanie”.
related post
- Herezja...
- Konstytucja Apostolska "Anglicanorum coetibus"
- Dekret o usprawiedliwieniu
- Wiecznie niewinni
- Płatność
Tags: Ekumenizm
Jak można mówić o ekumenizmie pomiędzy wyznaniami które częściowo się nienawidzą.
Wielki Babilon jakim niektórzy określają KRK odnosi się do całego świata (również do nich), a nie tylko wyznania z którym się akurat utożsamiam.
Ludzi jednoczą dwie rzeczy:
wspólny przyjaciel i wspólny wróg. Z tym, ze w drugim przypadku zjednoczenie jest złudne i chwilowe. Tak jak Żydzi, faryzeusze i saduceusze zjednoczyli się razem przeciwko Chrystusowi bo mieli w tym wspólny interes.
Ekumenizm to zjednoczenie w miłości do Boga, miłości która wymaga pokory i uznania swojej grzeszności. Często jest niestety przeciwnie.
Zupełnie nie rozumiem już używania terminu ekumenizm do określenia relacji pomiędzy różnymi religiami chrześcijaństwem i islamem chociażby. To już pachnie mi New Age. Taka jedna „nadreligia”, z człowiekiem w centrum.
Nikt, kto ma chociażby odrobinę rozsądku, nie używa określenia „ekumenizm” w odniesieniu do kontaktów z innymi religiami. Na moje oko po prostu robią tak osoby, które nie są świadome faktu, że np. protestantyzm i katolicyzm to dwa wyznania w ramach tej samej religii, a nie dwie osobne religie, przez co są przekonane, że dialog między KK a np. KEA jest dialogiem międzyreligijnym, a nie międzywyznaniowym. W efekcie, kiedy widzą rozmowę między KK a np. muzułmanami, sądzą, że to jest rozmowa ekumeniczna.