I jeszcze jedna myśl o ekumenizmie
9 sierpnia 2010, 06:00Pomijając już istnienie krzykaczy, dla których Kościół katolicki to „Babilon Wielki” itd., kolejną poważną przeszkodą w ekumenizmie pomiędzy wyznaniami protestanckim n-tych pokoleń podziałów na łonie reformacji i Kościołem katolickim, jest samo rozumienie tego pojęcia. W przeciwieństwie do tego, co oni rozumieją pod pojęciem ekumenizm, w Kościele katolickim pod tym słowem rozumiemy to samo, co robiło się od wieków bez używania tego słowa:
Przywracanie pełnej jedności chrześcijan w jednym Kościele, jednej wierze i jednym nauczaniu, tak jak się o to modlił Chrystus w Wieczerniku i do czego wzywali apostołowie, a nie udawanie, że „jesteśmy jednością, mimo że mamy różne poglądy, wiarę i nauczanie”.