<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Avatar</title>
	<atom:link href="http://yarpen-zirgin.pl/2010/07/18/avatar/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://yarpen-zirgin.pl/2010/07/18/avatar/</link>
	<description>To, że widzisz te słowa, znaczy iż wyszperałeś mojego bloga. Może znajdziesz w nim odpowiedź na swoje pytanie... Kto wie? Zapraszam.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Jan 2012 11:58:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Yarpen Zirgin</title>
		<link>http://yarpen-zirgin.pl/2010/07/18/avatar/comment-page-1/#comment-358</link>
		<dc:creator>Yarpen Zirgin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 15:54:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yarpen-zirgin.pl/?p=1047#comment-358</guid>
		<description>Film obejrzałem w formacie Blu-ray na dużym, panoramicznym ekranie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Film obejrzałem w formacie Blu-ray na dużym, panoramicznym ekranie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Riddick</title>
		<link>http://yarpen-zirgin.pl/2010/07/18/avatar/comment-page-1/#comment-357</link>
		<dc:creator>Riddick</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 21:10:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yarpen-zirgin.pl/?p=1047#comment-357</guid>
		<description>Hehehe... Szczerze to dzięki Tobie Yarpen mam zapewnioną dawkę humoru na wakacje. Pradę mówiąc, jeśli to co nazwałeś &quot;zarzutami&quot; byłyby nimi naprawdę, oznaczałoby to że jedyne filmy jakie powinny być tworzone to nudne pozbawione jakiejkolwiek zaawansowanej grafiki filmy z lat 50, robionych wyłącznie pod gust krytyka sztuki Yarpena. No ale nie tędy droga. Takim jeszcze drobnym wstepkiem zastanawiam się, po przeczytaniu Twojej opinii na temat filmu, czy naprawdę oglądaliśmy ten sam &quot;Avata&quot; Jamesa Camerona czy może oglądałeś jakąś podróbę, rozpoczynając od tego, że główny bohater nie ma na imię Jack...

&quot;Zarzut 1&quot; To zupełnie nietrafione omówienie obcych zamieszkujących pandorę, gdyby pozbawić ich tych wyjątkowych cech przypominaliby każde dowolne plemię, nawet pierwszych Słowian albo egipcjan, ale to właśnie ich wyjątkowość i podejście do żywych istot, między innymi to co wedle Ciebie potęguje iluzje, czyli przepraszanie za zadanie śmierci jest czym co sprawia że są nieszablonowi.

&quot;Zarzut 2&quot; - Fabuła. Na prawdę nie rozumiem o co się pieklisz, skoro nawet reżyser stwierdził że w żadnym razie nie zamierza tworzyć nowej fabuły. Fabuła Avatara to banał, fakt, ale to wszystko dlatego aby ten banał pokazać zupełnie inaczej, jak dokonano tego w Avatarze. No, ale żeby to zrozumieć trzeba było czytać, czytać, czytać...

&quot;Zarzut 3&quot; statek... Na prawdę, Yarpen, również oglądałem Star Treki nawet Star Warsy, ale mimo wszystko ten statek z Avatar był najlepiej wygenerowanych statkiem i te z innych filmów mogą się chować. Co do mechów czy transporterów zgoda, nie wysilono się aż za bardzo na oryginalność, ale przy całym filmie to i tak nie stanowi jakiegoś minusa, tym bardziej po dobrym montażu całości.

&quot;Zarzut 4&quot; - Czy naprawdę &quot;wpadką&quot; jest fakt że najlepiej rozwinięta forma życia na pandorze ma cztery kończyny w przeciwieństwie do reszty? Oczywiście pomijając fakt, że nie wszystkie formy życia miały po sześć kończyn, niektóre też posiadały cztery albo mniej, ba, dało się nawet zobaczyć coś z większą ilością niż sześć...
Zwracając uwagę na to co nazwałeś nielogicznością, możliwe że nie zwróciłeś uwagi na kilka istotnych rzeczy. Na wspomnianej scenie, gdzie Jake został pozostawiony na kilka godzin, zawróć uwagę, że miejscem w którym został odłączony były gruzy jakie zostały po zniszczeniu domowego drzewa, wielkie połacie terenu zostały spalone, Jake został odłączony jak jeszcze się wszystko paliło, a jak się przebudził, widoczna była warstwa popiołu, jaka osiadła na nim. Cała okolica została zrujnowana, wszystkie formy żywe jakie były po prostu pouciekały, gdyż prawdopodobne było że nie znały takiego zjawiska na tym terenie. 
Druga rzecz jaką &quot;zauważyłeś&quot; że podczas pierwszego spacerku Jake został zaatakowany, ale także podczas tego samego wieczoru został początkowo poinstruowany że zachowuje się &quot;jak głośno jak dziecko&quot; (cytat niedosłowny) po tym już nie miał więcej samodzielnych spacerów, a poza tym, jak może pamiętasz, Jake został &quot;skierowany&quot; na naukę do Neytiri która miała także nauczyć go poruszania się jak Na&#039;vi co zapewne łączyło się z tym, że odebrał kurs z cyklu: jak się poruszać aby nie skończyć jako lunch.

Podsumowując

1. Biorąc pod uwagę zamierzenie reżysera, bardzo udany film

2. Dawne wątki ukazane w świetnym formacie

3. Logiczna fabuła, zrozumiała dla ludzi którzy mają chwilkę na analizę filmu

4. Nie wiem gdzie oglądałeś, ale za każdym razem jak byłem na tym w kinie, a byłem tylko 3 razy, nigdy nie miałem wrażenia gry komputerowej. Technika wykorzystana przy produkcji filmu w ogóle nie pozwala mieć takiego wrażenia, no chyba że oglądasz film na małym, 15 calowym ekraniku i to jeszcze na przedpotopowym dvd, co właśnie chyba mam wrażenie zgadłem, bo napisałeś że nie byłeś na tym w kinie, więc pewnie gdzieś pokątnie to obejrzałeś. Żałuj, na wielkim ekranie film jest świetny, o wiele bardziej realistyczny graficznie niż ostatnio wypuszczony na ekrany &quot; Koszmar z ulicy wiązów&quot; czy zeszłoroczny &quot;Piątek trzynastego&quot;. Ciao!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hehehe&#8230; Szczerze to dzięki Tobie Yarpen mam zapewnioną dawkę humoru na wakacje. Pradę mówiąc, jeśli to co nazwałeś &#8222;zarzutami&#8221; byłyby nimi naprawdę, oznaczałoby to że jedyne filmy jakie powinny być tworzone to nudne pozbawione jakiejkolwiek zaawansowanej grafiki filmy z lat 50, robionych wyłącznie pod gust krytyka sztuki Yarpena. No ale nie tędy droga. Takim jeszcze drobnym wstepkiem zastanawiam się, po przeczytaniu Twojej opinii na temat filmu, czy naprawdę oglądaliśmy ten sam &#8222;Avata&#8221; Jamesa Camerona czy może oglądałeś jakąś podróbę, rozpoczynając od tego, że główny bohater nie ma na imię Jack&#8230;</p>
<p>&#8222;Zarzut 1&#8243; To zupełnie nietrafione omówienie obcych zamieszkujących pandorę, gdyby pozbawić ich tych wyjątkowych cech przypominaliby każde dowolne plemię, nawet pierwszych Słowian albo egipcjan, ale to właśnie ich wyjątkowość i podejście do żywych istot, między innymi to co wedle Ciebie potęguje iluzje, czyli przepraszanie za zadanie śmierci jest czym co sprawia że są nieszablonowi.</p>
<p>&#8222;Zarzut 2&#8243; &#8211; Fabuła. Na prawdę nie rozumiem o co się pieklisz, skoro nawet reżyser stwierdził że w żadnym razie nie zamierza tworzyć nowej fabuły. Fabuła Avatara to banał, fakt, ale to wszystko dlatego aby ten banał pokazać zupełnie inaczej, jak dokonano tego w Avatarze. No, ale żeby to zrozumieć trzeba było czytać, czytać, czytać&#8230;</p>
<p>&#8222;Zarzut 3&#8243; statek&#8230; Na prawdę, Yarpen, również oglądałem Star Treki nawet Star Warsy, ale mimo wszystko ten statek z Avatar był najlepiej wygenerowanych statkiem i te z innych filmów mogą się chować. Co do mechów czy transporterów zgoda, nie wysilono się aż za bardzo na oryginalność, ale przy całym filmie to i tak nie stanowi jakiegoś minusa, tym bardziej po dobrym montażu całości.</p>
<p>&#8222;Zarzut 4&#8243; &#8211; Czy naprawdę &#8222;wpadką&#8221; jest fakt że najlepiej rozwinięta forma życia na pandorze ma cztery kończyny w przeciwieństwie do reszty? Oczywiście pomijając fakt, że nie wszystkie formy życia miały po sześć kończyn, niektóre też posiadały cztery albo mniej, ba, dało się nawet zobaczyć coś z większą ilością niż sześć&#8230;<br />
Zwracając uwagę na to co nazwałeś nielogicznością, możliwe że nie zwróciłeś uwagi na kilka istotnych rzeczy. Na wspomnianej scenie, gdzie Jake został pozostawiony na kilka godzin, zawróć uwagę, że miejscem w którym został odłączony były gruzy jakie zostały po zniszczeniu domowego drzewa, wielkie połacie terenu zostały spalone, Jake został odłączony jak jeszcze się wszystko paliło, a jak się przebudził, widoczna była warstwa popiołu, jaka osiadła na nim. Cała okolica została zrujnowana, wszystkie formy żywe jakie były po prostu pouciekały, gdyż prawdopodobne było że nie znały takiego zjawiska na tym terenie.<br />
Druga rzecz jaką &#8222;zauważyłeś&#8221; że podczas pierwszego spacerku Jake został zaatakowany, ale także podczas tego samego wieczoru został początkowo poinstruowany że zachowuje się &#8222;jak głośno jak dziecko&#8221; (cytat niedosłowny) po tym już nie miał więcej samodzielnych spacerów, a poza tym, jak może pamiętasz, Jake został &#8222;skierowany&#8221; na naukę do Neytiri która miała także nauczyć go poruszania się jak Na&#8217;vi co zapewne łączyło się z tym, że odebrał kurs z cyklu: jak się poruszać aby nie skończyć jako lunch.</p>
<p>Podsumowując</p>
<p>1. Biorąc pod uwagę zamierzenie reżysera, bardzo udany film</p>
<p>2. Dawne wątki ukazane w świetnym formacie</p>
<p>3. Logiczna fabuła, zrozumiała dla ludzi którzy mają chwilkę na analizę filmu</p>
<p>4. Nie wiem gdzie oglądałeś, ale za każdym razem jak byłem na tym w kinie, a byłem tylko 3 razy, nigdy nie miałem wrażenia gry komputerowej. Technika wykorzystana przy produkcji filmu w ogóle nie pozwala mieć takiego wrażenia, no chyba że oglądasz film na małym, 15 calowym ekraniku i to jeszcze na przedpotopowym dvd, co właśnie chyba mam wrażenie zgadłem, bo napisałeś że nie byłeś na tym w kinie, więc pewnie gdzieś pokątnie to obejrzałeś. Żałuj, na wielkim ekranie film jest świetny, o wiele bardziej realistyczny graficznie niż ostatnio wypuszczony na ekrany &#8221; Koszmar z ulicy wiązów&#8221; czy zeszłoroczny &#8222;Piątek trzynastego&#8221;. Ciao!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

