Kampanie skończone, karty rozdane i zebrane. Wygrał ten, co do którego się spodziewałem, że wygra… Niestety, nie ten, na którego oddałem swój głos. Cóż, czasem też tak bywa.
Pocieszenie w tym, że chociaż PO zdobyło władzę absolutną, to nie będzie się nią cieszyć przez wieczność.
Yarpen, wytłumacz mi ten trend bo go nie rozumiem. Kiedy jakiś czas temu PiS miał nieograniczoną władzę, miał swojego prezydenta i premiera, którzy dodatkowo byli braćmi, jakoś nikomu to nie przeszkadzało i świat kręcił się dalej. Natomiast dla wielu informacja że Platforma ma teraz taką samą możliwość co PiS przed paru laty, dosłownie plują ogniem jakie to zło i dyktatura właśnie się utworzyła. To jest nielogiczne i zaściankowe…
Przed paru laty PiS miał władzę ograniczoną. Nie posiadał większości w Sejmie, ponieważ zdołał zdobyć zaledwie 151 z 460 mandatów, przez co musiał wchodzić z w koalicje z kilkoma innymi partiami, co skutecznie ograniczyło możliwości rządzenia. Platforma posiada o wiele większe możliwości, ponieważ mając po wyborach 206 mandatów, potrzebowała wyłącznie jednej partii do stworzenia koalicji większościowej, przez co łatwiej im dojść do porozumienia i forsować swoje rozwiązania.