I po wyborach…
6 lipca 2010, 08:51Kampanie skończone, karty rozdane i zebrane. Wygrał ten, co do którego się spodziewałem, że wygra… Niestety, nie ten, na którego oddałem swój głos. Cóż, czasem też tak bywa.
Pocieszenie w tym, że chociaż PO zdobyło władzę absolutną, to nie będzie się nią cieszyć przez wieczność.