Po przytoczeniu fragmentu listu Jakuba 2,24, pewnemu protestantowi zadano pytanie:
Czy zgodnie z Pismem może być człowiek usprawiedliwiony przez samą tylko wiarę?
Odpowiedź brzmiała…
Nie.
Przyznam się, że nie spodziewałem się innej. Zapatrzenie się w protestanckie sole jest tak silne, tak bardzo wbite w protestancką podświadomość, że jeżeli zostanie zadane pytanie, które podważa ich zasadność, to odpowiedź pada z automatu. Nawet wtedy, gdy Pismo Święte, które podobno uznają za najwyższy autorytet, naucza rzeczy przeciwnych do przyjętych w którejś z pięciu zasad.
Pismo Święte jest całkowicie zgodne z pięcioma sola, wszak zostały one utworzone na fundamencie Pisma. Przytaczanie wyrwanego z kontekstu wersu z Listu Jakuba jest praktyką godną świadków Jehowy, którzy w taki sam sposób udowadniają swoje racje. Człowiek jest zbawiony przez samą wiarę, bo tak twierdzi Pismo.
Sola zostały utworzone w oparciu o widzimisię Lutra, a nie o Pismo. Biblia bowiem, jak się okazuje po przyjrzeniu, solom zaprzecza. Tak i w kwestii usprawiedliwienia, choćbyś nie wiadomo jak się naprężał, to „człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie czynów, a nie samej wiary”. Czy Ci się to podoba, czy nie, czy będziesz wyjeżdżał z zagrywkami na zasadzie dyskredytacji, czy nie, te słowa Jakuba są i pozostaną częścią Pisma Świętego.
To ja się zapytam gdzie w Piśmie świętym występują słowa „tylko wiara”. Bo ja je tylko w liście Jakubowym znajduje. Może jednak źle szukam – jeśli tak to proszę nas R. oświeć.
Rzym. 3:27-28
27. Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez zakon wiary.
28. Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu,
(BW)
„Twierdzimy bowiem, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia przez wiarę, bez udziału uczynków Prawa.
Biblia Warszawskopraska”
„Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga, nie z uczynków aby się kto nie chlubił” Efez.2,8-9 BT
papież Jan Paweł II w dniu pamiątki reformacji tj.31.X.99r. przyjął naukę o usprawiedliwieniu z wiary, i ogłosił to publicznie, pokazywała to Telewizja Polska, więc niektórzy tu sa do tyłu
Proponuję, abyś najpierw dokładnie sprawdził, co miało miejsce dnia 31 października 1999 roku, a potem się wypowiadał. Bynajmniej nie było to „przyjęcie przez Jana Pawła II nauki o usprawiedliwieniu z wiary”.
Natomiast co do fragmentów, które zacytowałeś, to nie masz w nich określenia „tylko wiara”… Pomijam już fakt, że mówią one o przestrzeganiu Prawa.
Widać że nie wiele wiesz o tym wydarzeniu więc proponuje ci przestudiuwanie zagadnienia Ze strony
http://www.apologetyka.katolik.pl/odnowa-kosciola/ekumenizm/89/344-i-od-sporow-do-dialogu-woko-usprawiedliwienia
http://www.lexcredendi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=67&Itemid=5
Gdyby nie Jan Paweł II nie doszłoby do podpisania wspólnej deklaracji o uznaniu nauki usprawiedliwienia przez wiarę.
Przeczytaj tę deklarację, bo chyba nie wiesz, co w niej napisano…
kazdy kto uznaje że usprawiedliwienie jest z uczynków jest niezgodny z nauka Koscioła Katolickiego. To jest uchwała Soboru Trydenckiego Tam tez potępiono Pelagianizm który uznawał usprawiedliwienie z uczynków.
To podaj mi różnicę w usprawiedliwieniu z wiary z Aneksu jaki podpisano z Kościołem Luterańskim, te różnice napewno mi sie przydadzą.
Zapraszam do lektury: Wspólna Deklaracja o Usprawiedliwieniu
Podsumowanie Deklaracji oddaje całość zagadnienia
Punkt 40
40) Z wywodów przedłożonych w niniejszej Deklaracji wynika, że między luteranami i katolikami istnieje konsens w podstawowych prawdach dotyczących nauki o usprawiedliwieniu. W świetle tego konsensu różnice, które nadal istnieją, są różnicami dopuszczalnymi. Chodzi tu o różnice, o których była mowa w paragrafach 18-39; dotyczą one języka, teologicznej formy i odmiennego rozłożenia akcentów w rozumieniu usprawiedliwienia. Toteż można powiedzieć, że luterańskie i rzymskokatolickie rozwinięcia usprawiedliwiającej wiary, mimo cechujących je różnic, nie są sobie przeciwstawne i nie naruszają konsensu w podstawowych prawdach.”
Owszem. Jak widzisz, nie ma mowy o „przyjęciu nauczania o usprawiedliwieniu przez KK”, ale stwierdzenie, że istnieje „konsens”, czyli zgodność nauczania w podstawowym zakresie, między nauczaniem katolickim a luterańskim.
Radzę przeczytać punkt 27 to jest pójście na kompromis i przyjęcie Luterańskiego sposobu myslenia, przyjżyj się temu dokładniej pod tym może podpisać się luteranin.
(27) Również według katolickiego rozumienia, wiara ma fundamentalne znaczenie dla usprawiedliwienia; bez niej bowiem nie może istnieć usprawiedliwienie. Człowiek jako słuchacz Słowa i wierzący zostaje usprawiedliwiony przez chrzest. Usprawiedliwienie grzesznika jest odpuszczeniem grzechów i uczynieniem sprawiedliwym przez łaskę usprawiedliwiającą, która czyni nas dziećmi Bożymi. W usprawiedliwieniu usprawiedliwieni otrzymują od Chrystusa wiarę, nadzieję i miłość i tym sposobem zostają przyjęci do wspólnoty z Nim. Ten nowy personalny stosunek do Boga opiera się całkowicie na Jego łaskawości i pozostaje stale zależny od zbawczego działania łaskawego Boga, który zachowuje wierność samemu sobie i na którym człowiek może z tego powodu polegać. Dlatego łaska usprawiedliwienia nie staje się nigdy własnością człowieka, na którą mógłby się powołać przed Bogiem. Gdy według katolickiego rozumienia podkreślona zostaje odnowa życia przez łaskę usprawiedliwiającą, to ta odnowa we wierze, nadziei i miłości jest zdana zawsze na bezdenną łaskę Bożą; nie wnosi ona wkładu do usprawiedliwienia, którym moglibyśmy się chlubić przed Bogiem (Rz 3, 27).
Mam dla Ciebie lepszą radę:
Na tym blogu znajdziesz VII i VIII rozdział Dekretu o Usprawiedliwieniu z Soboru Trydenckiego. Zapoznaj się z nimi zanim zaczniesz pisać, że KK poszedł na kompromis i przyjął luterański sposób myślenia.
No własnie, dla mnie to reformacja była niepotrzebna, z takimi pogladami mogli dojśc do wspólnego konsensusu 480 lat temu. Wina jest po obu stronach.
Napisałeś
Mam na chwilę obecną 32 lata. Interesuję się modelarstwem, uzbrojeniem lotniczym i morskim z czasów II wojny światowej. Poza tym jestem apologetą-amatorem i mam „przerąbane” u osób, którym pokazałem, że wierzą w mity na temat Kościoła Katolickiego.
Czy mógłbyś wyjaśnić co to za mity? dla mojej ciekawości.
Ot, chociażby najbardziej standardowe:
1) O usunięciu II przykazania.
2) O modlitwie do rzeźb i obrazów.
3) O określeniu Matka Boża oznaczającym przekazanie przez Marię Chrystusowi natury Bożej..
To nic nowego. Do tego doszli już protestanci w XVI wieku a Kościół Katolicki i tak się nie zmienił. Ale z takimi poglądami przestajesz być katolikiem. KK nie zgodzi się z tobą co do II przykazania. Co do kultu obrazów, to każdy ksiądź powie że nie jest to kult obrazu tylko osoby, A wtedy zadaje pytanie czy w Częstochowie na Jasnej Górze to jest kult obrazu czy osoby? A trzecie Bóg nie miał początku, więc jak mógł mieć matkę? to chyba logiczne. Jak do tego dołożysz jeszcze niebiblijne bezżeństwo księży, spowiedź na ucho, i komunię dla wiernych pod jedną postacią to masz całość.
Z jakimi poglądami?
Mam pytanie: Czy rozumiesz tekst pisany? W poprzednim komentarzu pokazałem Ci mity na temat KK funkcjonujące wśród protestantów, a nie moje przekonania na ten temat.
Osoby przez obraz. Proponuję doczytanie nauczania KK w tej materii.
O, właśnie na własnym przykładzie pokazałeś, jak bardzo u niektórych jest zakorzenione błędne przekonanie, że określenie Matka Boża odnosi się do przekazywania natury Bożej. Proponuję, abyś przeczytał ten tekst: Wracając do Theotokos
Owszem. Mamy prawie pełen komplet najważniejszych mitów na temat KK.
A ja sądziłem że wyraziłeś swoje poglądy. Skoro twierdzisz że sprawa celibatu to mity o KK to podaj dowód w Biblii że apostołowie namawiali bezżeństwa duchownych. A wiernym kazali podawać tylko chleb podczas wieczerzy
1. Czyżbyś nie czytał 1 listu św. Pawła do Koryntian, że nie zauważyłeś tego, jak namawiał on wszystkich chrześcijan do bezżenności?
2. Chleb to spożywają protestanci.
3. Gdyby nakazy Chrystusa były tak radykalne co do formy, jak to prezentujesz, to spożycie Jego Ciała pod postacią chleba przez osobę chorą na cekalię groziło by jej śmiercią.
Przeczytaj dokładnie list ap. Pawła do Koryntian, czy rzeczywiście namawia on do bezżeństwa, 1 Kor. 7:2-3
2. Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.
3. Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi.
(BW)
2. „Chleb spożywają protestanci” – przeczytaj sobie list do Koryntian o spozywaniu wieczerzy czy chociazby Didache wtedy nie było jeszcze protestantów, albo inaczej wszyscy byli protestantami.
3. Czy to tylko forma, uczestnictwo w ciele i krwi Chrystusa? i nie chodziło pierwszym chrześcijanom o chorych, dobrze o tym wiesz. trzeba sie umieć przyznać że nie spełnia sie biblijnych standartów, niż próbować na siłę udawadniać to czego się nieda udowodnic.