Spowiedź
14 czerwca 2010, 10:14Ostatnia Msza Święta w mojej parafii, homilia i zdanie wypowiedziane przez księdza:
„Wielu oddziela spowiedź od Boga.”
Uderzyło mnie zawartą w niej prawdą, bo rzeczywiście wiele osób oddziela spowiedź do Pana Boga.
Konfesjonał nie jest dla nich miejscem, gdzie następuje spotkanie z przebaczającym Bogiem, który czeka na to, abyś poprosił go o odpuszczenie grzechów. Jest wyłącznie dziwnym meblem, gdzie siedzi człowiek ubrany w frymuśne ciuchy, któremu trzeba powiedzieć co się złego zrobiło i poczekać na „odklepanie” przez niego formułki. Miejscem, gdzie jakiś facet czerpie masochistyczną przyjemność z cudzych grzechów.
A Bóg? Przeważnie, o ile jeszcze ktoś wierzy w Boga, stwierdza: „Bóg tego nie potrzebuje”.
Fakt. Bóg tego nie potrzebuje, bo zna nasze grzechy i wie o każdym, który popełniliśmy. Jednakże, chociaż by się temu zaprzeczało, znając nasza naturę, dał możliwość zwrócenia się do niego w taki sposób o odpuszczenie grzechów, aby każdy dostał jednoznaczną odpowiedź, że oto jego grzech został odpuszczony lub zatrzymany. Człowiek bowiem, nawet jeżeli temu zaprzecza, potrzebuje usłyszeć od kogoś, że oto jego wina została zmazana a grzech odpuszczony.
Nie ukrywajmy. Każdy potrzebuje to usłyszeć. Jasno i jednoznacznie mieć potwierdzone, że oto nie ma już tego grzechu na sumieniu. Dlatego dostaliśmy w prezencie od Chrystusa Sakrament Pojednania: Moment spotkania z Bogiem, który przez posługę prezbitera daje nam możliwość pojednania się ze sobą i uzyskania odpuszczenia swoich grzechów.
Nie można o tym zapominać ani dać się wpuścić w maliny, że to tylko spotkanie z księdzem.