Naukowcy z Buenos Aires nie potrafili wytłumaczyć, dlaczego z Hostii trysnęła krew. A ja, walcząc z sennością, klęczę na adoracji, rozmyślając o dwóch bramkach Milito strzelonych w finale Ligi Mistrzów.Klara wyszła na niewielki balkonik. Trzymała w dłoniach puszkę z Najświętszym Sakramentem. Pod wzgórza Asyżu podchodziły wojska Saracenów. Blask bijący z Hostii miał zrobić na muzułmanach tak piorunujące wrażenie, że cofnęli się w popłochu i zaniechali plądrowania miasta…
Przyznam, że ten artykuł, którego fragment wyżej zacytowałem wydawał mi się na pierwszy rzut oka nieciekawy. Jednak… Jest wręcz przeciwnie. Polecam go wszystkim z czystym sercem. Ciąg dalszy znajdziecie w tym miejscu…