Wpisy archiwalne z: 18 maja 2010

Stan klęski

18 maja 2010, 10:49

W czasie powodzi w 1997 roku rząd, kierując się Bóg jeden wie jakimi interesami, nie ogłosił stanu klęski żywiołowej. Ciekawe, co będzie w czasie obecnej, zwłaszcza, że jego ogłoszenie przesunęło by termin wyborów prezydenckich co najmniej o dwa miesiące…

Co wygra: Partyjne interesy, czy obowiązki względem społeczeństwa?

Wielka woda

18 maja 2010, 08:41

Stało się.

Mamy kolejną powódź w naszym pięknym kraju. Ostatnie opady deszczu spowodowały, że coraz to kolejne rzeki przekraczają stany alarmowe i zaczynają wylewać zatapiając okoliczne pola, łąki, lasy i… ludzkie osiedla. Na chwilę obecną wiem o co najmniej czterech ofiarach tej powodzi.

W takich chwilach zaczynam się zastanawiać nad tym, czyja to jest wina, że dochodzi do tragedii i zniszczeń. Wielu ludzi, jak znam życie, będzie oskarżało Boga: Skoro jest wszechmocny, to dlaczego nie zapobiegł powodzi? Inni, bardziej rozsądni, będą wskazywać na pogodę: Pech chciał, że przez parę dni intensywnie padało, więc nie dziwne, że rzeki wystąpiły z brzegów. Jednakże niewiele osób wskaże rzeczywistą i prawdziwą przyczynę zarówno dla rozmiarów powodzi, jak i strat, które spowodowała: Sami jesteśmy sobie winni.

Tak, tak… Nie inaczej, ale właśnie ludzie ludziom zgotowali ten los. Ba! Często sami sobie gotujemy ten los.  Takie powodzie nie sa bowiem skutkiem działań Boga czy tylko efektem opadów. Tragedia, która właśnie ma miejsce, jest efektem tego, co ludzie… co my zrobiliśmy z rzekami, lasami i gdzie postawiliśmy własne domy.

Prawda jest taka, że dopóki będziemy stawiać domy na terenach zalewowych, regulować rzeki i budować wały przeciwpowodziowe, dopóty każda seria intensywnych opadów będzie skutkowała powodziami.