Interpretacja
27 kwietnia 2010, 10:27Dzisiaj miałem okazję przeczytać jedną z ciekawszych interpretacji fragmentu Pisma Świętego, który zaprzecza niektórym protestanckim przekonaniom na temat działania chrztu. Chodzi mianowicie o fragment Dziejów Apostolskich, w którym św. Piotr w dniu Pięćdziesiątnicy wzywa Żydów do ochrzczenia się, zawierając w tym wezwaniu informację na temat działania chrztu:
Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. (Dz 2,38)
Na forum PROTESTANCI, po dłuższej dyskusji, miała miejsce poniższa wymiana zdań:
Rembov: Kto tu ignoruje Piotra? Słowa „na odpuszczenie grzechów” w Dz 2,38 odnoszą się do „niech każdy z was ochrzci się”. Twoje uporczywe podkreślanie i powiększanie słów „w imię Jezusa Chrystusa” tego nie zmieni. I jeszcze jedno: To nie woda odpuszcza grzechy, ale sakrament chrztu.
Lash: Cóż skoro nie rozumiesz zanurzenie w imie Jezusa jest czyms innym niz zanurzenie w wodzie to co ci poradzę! Jajkoś nie pokazałes mi że chrzest w wodzie odpuszcaz grzechy! Wyjmujesz tekst który pokazuje że chodzi o zanurzenie w imie Jezusa i przypisujesz działanie chrztowi w wodzie! wybacz ale to nieuczciwe.
Ciekawe, nieprawdaż? W tej zadziwiającej interpretacji Lasha, apostoł nie wzywa swoich słuchaczy do tego, aby się ochrzcili. To by było zbyt proste. Apostoł, jak się okazuje, wzywa do „zanurzenia” (dosłowne tłumaczenie słowa baptismo) w imieniu Chrystusa. Jakim cudem on doszedł do takiego wniosków, to ja nie mam pojęcia. Chyba, ale to takie wielkie chyba, chcąc dowieść, że nie chodzi o chrzest, zignorował wszelkie zasady gramatyki i słowa „w imię Chrystusa” potraktował jako opis tego, w czym ma się ten chrzest („zanurzenie”) odbyć.
Przyznam się, że widziałem już wiele interpretacji tego fragmentu, które miały zaprzeczyć słowom św. Piotra, że chrzest daje odpuszczenie grzechów, ale tak karkołomnej to jeszcze nie spotkałem. No, chyba że jakimś cudem błędnie rozumiem te słowa, ale jakoś nie wydaje mi się, aby Lash miał na myśli zanurzenie w wodzie w imię Chrystusa.