Jak dowiadujemy się z doniesień Onetu (cały czas żywię nadzieję, że nieprawdziwego), w Szwajcarii ma zostać wprowadzona do sklepów nowa wersja prezerwatyw, przeznaczonych dla osób nawet w wieku 12 lat.
Nawet nie bardzo wiem, co pisać, bo jeszcze mój mózg nie wrócił na swoje miejsce po tym, jak stanął w poprzek po przeczytaniu tego doniesienia.
Czy ludzkość upadła już tak nisko? Przecież taki produkt jest sygnałem dla dzieci, że współżyjąc przed ślubem nie czynią niczego złego! Skoro dorośli wprowadzają prezerwatywy, które mają „zabezpieczyć” dwunastolatkę/latka przed ciążą, to jak przekonać dziecko, do zachowania czystości?
Stawiam smunty zakład, że ilość ciąż wśród nastolatków w Szwajarii radykalnie wzrośnie w ciągu paru nabliższych lat. Co gorsza, przy odrobinie „szczęścia”, za kilkanaście lat możemy dojść do chwili, kiedy pojawi się bardzo wiele babć i dziadków przed trzydziestką.