Jak nazwać człowieka, który po zacytowaniu słów wypowiedzianych przez generalissimusa FranciskoFranco po rozmowie z Hitlerem…
„Kanclerz Rzeszy traktuje Ojca Świętego jako swego osobistego wroga”.
…dalej uważa, że istnieją przesłanki za tym, aby uważać Piusa XII za przyjaciela Kanclerza III Rzeszy???
Ślepiec?
Na moje oko to za słabe słowo, ponieważ całkowicie nie oddaje tego, jak bardzo trzeba być fanatykiem i nienawidzieć wszystkiego co katolickie, aby nie dostrzegać faktów. To po prostu dla mnie jest całkowicie niezrozumiałe i wymykające się ze wszelkich ocen. Jak można być aż tak zaślepionym???
To jak rozmowa z jakimś sekciarzem, który widzi wyłącznie to, co mu jego guru wskaże. Mózg wyprany idealnie.
Dam ci YZ bardzo prostą radę. Jest takie przysłowie – prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
Oczywiście, po śmierci Hitlera w 1945 roku nie można mówić o pomaganiu sobie, ale to, co Pius XII robił na rzecz Niemiec oraz oficerów SS i urzędników nazistowskich pokazuje, że okazał się dla nich prawdziwym przyjacielem – występował w ich obronie i utworzył Pontyfikalną Komisję Wspierającą, mającą na celu zapewnienie bezpiecznego schronienia i transport do Ameryki Południowej kilku TYSIĘCY oficerów i urzędników (nierzadko zbrodniarzy) hitlerowskich.
Dzięki temu do Ameryki Południowwej uciekli (przez Watykan) Eichman, Mengele, wielu komendantów obozów śmierci o KZ.
Prosty test?
Ja natomiast mam dla Ciebie równie dobrą radę:
Sprawdzaj informacje, które podajesz jako dowody, pod kątem pochodzenia i materiałów źródłowych.