Protestanci działający w sieci potrafią mnie po prostu rozbroić sposobem, w jaki sami sobie zaprzeczają. Nagminnie, bez ustanku i przeważnie w ten sam sposób.
Przykładowo z jednej strony twierdzą, że absolutnie nie są nieomylni i mogą popełniać błędy:
Jestem omylny i jestem błądzący. Każdy człowiek jest taki sam jak ja. Dlatego nie możemy w żaden sposób polegać na człowieku bo to jest przekleństwem
To jednak nie przeszkadza im autorytatywnie i z całą pewnością stwierdzać:
Jednocześnie czasami – CAŁE ORGANIZACJE KOSCIELNE w tym – Rzymska na czele – zbładziły.
W tym przypadku nie ma już nawet przypuszczenia/domniemania o błędności na skutek możliwości, że protestant błądzi w swej ocenie. Mamy 100% pewności, że tak jest.
No to gdzie ta omylność?
Ps. Oba zacytowane teksty są autorstwa tego samego człowieka. W komplecie można je przeczytać tutaj i tutaj.
related post
Tags: protestanci
Brak logiki?