Wpisy archiwalne z: Styczeń 2010

Z marzeń ściętej głowy…

30 stycznia 2010, 06:00

Uznanie przez fanatycznego protestanta, że pisząc „wafel” o Najświętszym Sakramencie bardzo mocno uraża uczucia katolików.

W mojej ocenie, jest to równie mało prawdopodobne, co znalezienie brylantu na ulicy.

Katarynki: Matka Boża.

29 stycznia 2010, 10:08

Na pierwszy ogień „polemika” z określeniem Theotokos (Matka Boża). Tekst, który poniżej cytuję, został zamieszczony na forum PROTESTANCI, przez jedną z forumowiczek, która o ile się nie mylę jest byłą katoliczką. Dodaje to ciekawy aspekt do całej sprawy, ponieważ byli katolicy w większości przypadków uznają się za ekspertów od nauczania katolickiego.

Maria na świat wydała Człowieka Jezusa. Ale nie można powiedzieć, że jest „matką Boga”. Boga…nie można stworzyć. Bóg nie może mieć „matki”. Tak, jak Ojciec Jezusa nie jest takim samym Ojcem, jak dla nas( zresztą Jezus mówi „Ojca mego i Ojca waszego”- czyniąc różnicę w relacji- my -Ojciec, On- Ojciec).
Kiedy rodzi się dziecko, ma geny matki i ojca, jest z „ich krwi i kości”, a Bóg tchnie w nie życie. Natomiast tutaj nie można tak powiedzieć, ponieważ Maria daje Jezusowi tylko ciało.
Ona jest matką Człowieka -Jezusa. Nie Boga.
Elżbieta wita Marię słowami „skądże mi, że matka mojego Pana przyszła do mnie?”
To, że Elżbieta nazwała z natchnienia proroczego Jezusa swoim Panem nie implikuje nazwania Marii „Matką Bożą”.

Oczywiście raczej nie będzie możliwe, aby autorka powyższego tekstu (–>) zdołała przyjąć do wiadomości fakt, że pod określeniem „Matka Boża” kryje się ta prawda wiary, iż Maryja urodziła Boga-człowieka, a nie przekazała mu natury Bożej. Przypuszczalnie nawet zacytowanie orzeczenia Soboru Efeskiego, gdzie czarno na białym stwierdzono, że Maryja nie przekazała natury Bożej Chrystusowi, niczego nie zmieni w tym, że właśnie tak Sara będzie rozumiała ten tytuł Marii.

To jest oczywiście jeden z faktów nieprzenikalnych do świadomości osób, które są przeciwnikami tego, co uważają za Kościół katolicki i nauczanie katolickie. Na moim starym blogu, który pisałem jeszcze na Onecie (link w menu po lewej stronie) istnieje cały cykl wpisów, który takie nieprzenikalne fakty prezentował.

Czy katolicy sa chrześcijanami… Cz. 4.

28 stycznia 2010, 13:17

4.Komunia Święta

Nr. 1.
Autor zapowiada, że będzie zajmował się Komunią Świętą, ale jak widać z planszy, o Komunii niczego tutaj nie zapisał. Manipuluje czytelnikiem, aby wywołać negatywne nastawienie do sakramentu poprzez sugestię, że wszystko jest pogańskim rytuałem.

Nr. 2.
Kult Boga-słońca, zwanego Ra (Re) istniał w Egipcie na długo przed przywędrowaniem w XIII wieku p.n.e. wiary w Baala. Autor najwyraźniej nie wyobraża sobie, że coś mogłoby gdzieś istnieć bez babilońskich korzeni.

Nr. 3.
Nie udało mi się odnaleźć żadnych źródeł, które potwierdzałyby te praktyki. Skąd więc Chick te pomysły wytrzasnął pozostaje tylko jego tajemnicą.

Jak nazwać…

20 stycznia 2010, 18:21

Jak nazwać człowieka, który po zacytowaniu słów wypowiedzianych przez generalissimusa FranciskoFranco po rozmowie z Hitlerem…

„Kanclerz Rzeszy traktuje Ojca Świętego jako swego osobistego wroga”.

…dalej uważa, że istnieją przesłanki za tym, aby uważać Piusa XII za przyjaciela Kanclerza III Rzeszy???

Ślepiec?

Na moje oko to za słabe słowo, ponieważ całkowicie nie oddaje tego, jak bardzo trzeba być fanatykiem i nienawidzieć wszystkiego co katolickie, aby nie dostrzegać faktów. To po prostu dla mnie jest całkowicie niezrozumiałe i wymykające się ze wszelkich ocen. Jak można być aż tak zaślepionym???

To jak rozmowa z jakimś sekciarzem, który widzi wyłącznie to, co mu jego guru wskaże. Mózg wyprany idealnie.

Rozbieżność zdań

19 stycznia 2010, 09:03

Protestanci działający w sieci potrafią mnie po prostu rozbroić sposobem, w jaki sami sobie zaprzeczają. Nagminnie, bez ustanku i przeważnie w ten sam sposób.

Przykładowo z jednej strony twierdzą, że absolutnie nie są nieomylni i mogą popełniać błędy:

Jestem omylny i jestem błądzący. Każdy człowiek jest taki sam jak ja. Dlatego nie możemy w żaden sposób polegać na człowieku bo to jest przekleństwem

To jednak nie przeszkadza im autorytatywnie i z całą pewnością stwierdzać:

Jednocześnie czasami – CAŁE ORGANIZACJE KOSCIELNE w tym – Rzymska na czele – zbładziły.

W tym przypadku nie ma już nawet przypuszczenia/domniemania o błędności na skutek możliwości, że protestant błądzi w swej ocenie. Mamy 100% pewności, że tak jest.

No to gdzie ta omylność?

Ps. Oba zacytowane teksty są autorstwa tego samego człowieka. W komplecie można je przeczytać tutaj i tutaj.

List Trumana

18 stycznia 2010, 17:50

Gdyby ktokolwiek poszukiwał dowodu, że przytaczany przez „apologetów” protestanckich i innych przeciwników Kościoła katolickiego tzw. „List Trumana do Piusa XII” jest fałszywką, to sugeruję zerknięcie pod ten adres. Znajdziecie tam list, który prezyden Harry S. Truman napisał do Piusa XII w dniu 28 sierpnia 1947 roku. Porównajcie go z tym, który jest wam przytaczany…

Czy katolicy sa chrześcijanami… Cz. 3.

15 stycznia 2010, 06:00

3.Kapłan

Nr. 1.
Zarzut, że Biblia nie mówi o księdzu jest zdecydowanie zabawny z dwóch przyczyn:
1. Czepia się polskiego słowa, którym przyjęło się określać prezbiterów katolickich.
2. W oryginalnym tekście komiksu, Chick twierdzi, że Biblia nic nie mówi o „priest” (angielska nazwa). Zapomniał jednak sprawdzić, jaka jest etymologia tego słowa:

priest
Etymology

From Middle English preist < Old English prēost < Late Latin presbyter < Ancient Greek πρεσβύτερος (presbuteros) < πρέσβυς (presbus), “‘elder, older’”).
http://en.wiktionary.org/wiki/priest

Inaczej mówiąc, według Chicka, Biblia nie mówi o prezbiterach.
3. Według Chicka Pismo Święte ogranicza osoby posługujące w Kościele wyłącznie do pastorów(pasterzy) i diakonów. Ja nie wiem, jak on czytał Pismo Święte, ale przegapił fragmenty mówiące o prezbiterach i biskupach (np. Jak 5,14-16 czy Dz 20,28).

Nr. 2.
1. Biblia nie mówi o wielu rzeczach, wspólnotach i stylach życia praktykowanych przez ludzi, ale o nie Chick nie ma pretensji. To zaś sprawia, że zarzut odnośnie zakonników i zakonnic jest typowym przykładem dwulicowości w stosowanej argumentacji.
2. Odnośnie papieża, to Pismo Święte nie wymienia wyłącznie tej nazwy. Z tej prostej przyczyny, że w przeciwieństwie do powstania urzędu Namiestnika Chrystusa (J 21,15-17), została stworzona kilka wieków po spisaniu NT.

Nr. 3.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego tworzenie oprawy dla wyrażania swojej wiary miało by być sposobem na imponowanie komukolwiek. Jeżeli ten zarzut miałby być prawdziwy wobec Kościoła katolickiego, to Chick powinien postawić go również wobec żydów czy protestantów (np. z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, który posiada rozbudowaną liturgię).

Nr. 4.
To natomiast jest zwykłe manipulowanie czytelnikiem poprzez tworzenie czarnej legendy KK, który ukrywa przed maluczkimi informacje. Chick po prostu kłamie, ponieważ dokumenty katolickie są dostępne dla ogółu i każdy może sobie sprawdzić, co dokładnie dany termin oznacza (chociażby Katechizm Kościoła Katolickiego z 1995 roku dostępny w sieci i formie drukowanej, czy Breviarium Fidei z wyciągiem dokumentów, czy czterotomowa pozycja Dokumenty Soborów).


Pech

13 stycznia 2010, 12:41

Co to jest pech?

To dwa samochody, które postanowiły zrobić bliskie spotkanie trzeciego stopnia na torach tuż przed odjazdem tramwaju, do którego właśnie wsiadłeś.