Cierpliwość
4 grudnia 2009, 14:53Moja cierpliwość właśnie się wyczerpała.
Ile, do jasnej anielki, można tłumaczyć te same rzeczy i wskazywać na te same fakty tylko po to, aby zostały całkowicie zignorowane?
Ta ostatnia kropla, która przelała czarę, spadła właśnie dzisiaj.Ba, nawet dokładnie wiem, co nią było. Tekst byłego katolika i jednocześnie człowieka, który chwali się, że skończył podyplomowe studia historyczne, a który napisał o biskupach z soboru w Nicei, że dogmat o Trójcy spisali pod naciskiem Konstantyna Wielkiego i „kupiono ” uznaniem religii za jedyną.
Normalnie jak teraz patrzę na te słowa to mnie jeszcze trzęsie. Gdzie Rzym a gdzie Krym???
Rany…
Mam dość. Przyglądanie się ludzkiej głupocie, niewiedzy i zaślepieniu za bardzo mnie wyczerpuje nerwowo. Nie potrafię przejść obojętnie obok kogoś, kto nie wie. Nie umiem się nie zatrzymać i nie wskazać mu tego faktu. To zaś mnie zżera, bo tacy ludzie najczęściej nie dają się przekonać, że nie wiedzą i uparcie, wbrew przekazywanym informacjom, twierdzą, że wiedzą. Kiedy zaś widzę, że taka osoba upiera się trwać w niewiedzy, to mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok, aby we dwóch spróbować jakoś przebić się do tego kogoś i przekazać brakujące informacje. Najgorsze jest to, że najczęściej to się nie udaje i z bezsilności powoduje u mnie totalną frustrację, zniecierpliwienie a na końcu napady szału i chęci chwycenia interlokutora za pusty łeb i zdzielenie nim o ścianę, aby wreszcie zaczął przyswajać sobie informacje.
Pad totalny.