Czyli odpowiedź na post pt. W co wierzyli Chrześcijanie w pierwszymwieku autorstwa Hahaku na blogu Zemsta będzie moja. Ogólnie rzecz biorąc, autor stara się udowodnić prawdziwość i słuszność protestanckich sol za pomocą Pisma Świętego. Jednakże, dokładniejsza lektura Biblii wskazuje, że są one z nim sprzeczne. Jednakże, idźmy po kolei…
1. SOLA SCRIPTURA — „Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano” (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. – 1 Kor 4:6, przekład BW)
Było by to słuszne, gdyby to była jedyna wypowiedź świętego Pawła na ten temat. Jednakże, w innymi miejscu Apostoł poucza nas:
2Tes 2:15 Bw„Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanej nauki, której nauczyliście się czy to przez mowę, czy przez list nasz.”
Jest to jednak jednoznaczne stwierdzenie, że nie cała nauka Chrystusa i Apostołów została spisana i część przekazano ustnie.
2. SOLUS CHRISTUS — „Gdyż jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. – 1 Tm 2:5, przekład EIB)
Piękny cytat, pięknie „pasujący” do solus Christus. Hahaku jednak zapomniał wspomnieć, że ta zasada wg. protestantów oznacza absolutne pośrednictwo w każdej dziedzinie. Wykluczają więc na jej podstawie np. szafowanie (czyli pośrednictwo w przekazywaniu) łaskami Bożymi przez ludzi:
1P 4:10 Bw „Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej.”
Fakt pośredniczenia ludzi między Bogiem a innymi ludźmi w przekazywaniu Jego łask pozostaje niepodważalny.
3. SOLA GRATIA — „Gdyż z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga. Nie stało się to dzięki uczynkom [...] A jeśli z łaski, to nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. – Ef 2:8.9; Rz 11:6, przekład EIB).
Jeden z najciekawszych fragmentów, którym Biblia zaprzecza w sposób najbardziej jednoznaczny:
Jk 2:24 Bp„Widzicie więc, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia dzięki uczynkom, a nie przez samą tylko wiarę.”
Jaśniej i dobitniej po prostu się nie da.
4. SOLA FIDE— „Wiemy jednak, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia nie dzieki spełnianiu uczynków [...] Dostępuje go tylko dzięki zawierzeniu Jezusowi” (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. – Ga 2:16, przekład EIB).
Tutaj zestawmy ten wyrwany z kontekstu fragment ze słowami Chrystusa:
Mt 7:21 BT „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”
Poza tym ponownie polecam przemyślenie słów z Listu Jakuba, które zacytowałem powyżej.
5. SOLI DEO GLORIA — „Ty będziesz składał hołdy Panu, Bogu twemu, i tylko Jemu będziesz cześć oddawał” (Pan Jezus Chrystus, I w. n.e. – Mt 4:10, przekład BWP)
Ciekawa sprawa, bo Hahaku po raz pierwszy zacytował z przekładu katolickiego, do których do tej pory wykazywał niesamowitą awersję i wręcz pogardę. Cóż z tego, skoro ten przekład w tym miejscu najwyraźniej zawiera błąd, skoro w Wj 20,12 naucza:
Wj 20:12 Br „Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś mógł długo żyć na tej ziemi, którą Jahwe, twój Bóg, daje ci w posiadanie.”
Równie ciekawe jest popatrzenie na nauczanie św. Pawła (w przekładzie protestanckim, aby się protestanci nie burzyli, że to katolickie fałszerstwo):
Rz 13:7 Bw „Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.”
I taka jest prawda: Cześć należna Bogu Jemu wolno tylko oddawać. Jednak są inne rodzaje czci (np. ta należna rodzicom czy innym ludziom), które wolno i należy oddawać osobom, którym się one należą.
related post
Tags: Pismo Święte, protestantyzm, Wiara
Odnośnie tekstu z 2 Listu do Tesaloniczan 2:15, to wyciągasz błędny wniosek. W tymże fragmencie chodzi o sposób zwiastowania Nauki Apostolskiej, a mianowicie czy to w sposób bezpośredni [ustny], tj. przez mowę, czy to w sposób pośredni [pisemny], tzn. przez list. Bynajmniej treść Nauczania Apostolskiego jest ta sama, i w liście, i w mowie, bo gdyby było inaczej, to zapewne Paweł by ten fakt podkreślił.
Właśnie przez to, że wymienił osobno mowę i list, oraz że nakazał przestrzegać nauk przekazanych na te dwa sposoby, podkreślił fakt nieidentyczności nauczania przekazanego przez te sposoby. Gdyby treść tego nauczania była taka sama, to wystarczyło by nakazać przestrzeganie tego, co zostało spisane.
Przyjrzyj się proszę dokładnie wypowiedzi Pawła; jest ona sformułowana w taki sposób, że nie pozostawia żadnych wątpliwości, iż chodzi o jeden rodzaj nauki-jedną naukę przekazaną na dwa różne sposoby. Różnice więc tkwi w sposobie przekazania, a nie w treści.
Poza tym, popełniasz typowy błąd tzw. petitio principii, tzn. to co powinieneś dowieść, faktycznie dla Ciebie stanowi przesłankę.
Uzasadnij więc proszę na podstawie jakichkolwiek słów Pawła, że gdy w Piśmie Świętym rzecz odnosi się do mowy, jak np. we wspomnianym fragmencie z 2 Listu do Tesaloniczan, to dotyczy to tzw. Tradycji Kościoła Katolickiego niezapisanej w Biblii.
nhd, jeszcze raz się zastanów: Po kiego nakazywać przestrzegania nauki z obu sposobów, jeżeli w obu przekazano to samo?
Ot, chociażby:
Flp 4:9 BT „Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.”
Najzwyczajniej zapominasz, że Paweł pisał również do ludzi, których znał osobiście i osobiście ich nauczał. Taki więc jest sens jego wypowiedzi, gdy wspomniał on o mowie, czy to w 2 Liście do Tesaloniczan, czy też w Liście do Filipian 4:9. Tekst z Listu do Filipian nawet oddaje lepiej tę sytuacje, gdy chodzi o przekaz bezpośredni. Inni wierzący zostali nauczani w sposób pośredni, tj. za sprawą listu.
Tekst jest dosyć prosty. Gdyby chodziło o dwa rodzaje nauk, to zapewne fragment z 2 Listu do Tesaloniczan 2:15 brzmiałby jakoś tak: ‘Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanych nauk [liczba mnoga], których nauczyliście się przez mowę i przez list nasz’ lub też następująco:- ‘Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanej nauki, której nauczyliście się przez mowę i nauki, której nauczyliście się przez list nasz’. Jednakże tam nie występuje jakiś spójnik, np. ‘i’ lub ‘oraz’ wskazujący na dwie różne pozycje, ale występuje spójnik ‘czy’, ‘bądź’ wskazujący na różne formy przekazu tej samej treści. Dodatkowo zaznaczono liczbę pojedynczą odnośnie tradycji [nauki], co wyraźnie powinno sugerować tę samą treść przekazaną na dwa różne sposoby, tzn. bądź to przez mowę, bądź to przez list.
Hm… Tworzysz odpowiedź w sposób typowy dla osób, które Pismo Święte traktują jak znalezisko archeologiczne, co do którego dopiero trzeba się domyślać, co też autor miał na myśli, kiedy zapisał jakieś słowa.
Tu nie trzeba wiele się domyślać. Wystarczy choćby spojrzeć kilka wersetów wcześniej, a mianowicie na tekst z 2 Listu do Tesaloniczan 2:5 świadczący wyraźnie, że Paweł gościł już wcześniej u adresatów listu, i wtedy też nauczał ich w sposób bezpośredni. Była to właśnie owa dyskutowana mowa, a list jest przypomnieniem wcześniejszego ustnego nauczania Apostoła.
Wiesz, trudno aby apostoł kazał przestrzegać tego, co przekazał ustnie, gdyby wcześniej u nich nie był i nie nauczał.
Jeżeli więc uważasz, że Paweł wcześniej przebywał i nauczał u Tesaloniczan, to odnośnie kwestii mowy z 2 Listu do Tesaloniczan 2:15 wyciągnij właściwy wniosek, aby poprawnie zrozumieć myśl Apostoła.
A wniosek nasuwa się sam.
Właśnie zestawienie tego wszystkiego pokazuje, że nauczanie przekazane mową i listem nie pokrywa się w całości. Tak jak pisałem, gdyby było identyczne, wystarczyło by nakazanie przestrzegania przekazanego tylko za pomocą jednej formy.
Pisałem już podkreślając konkretny fragment listu, że ów list był przypomnieniem wcześniejszego nauczania Pawła u Tesaloniczan, a nie jakimś szczątkowym przedstawieniem doktryny w formie pisemnej. Ty natomiast opierasz się na tym czego w tekście nie ma, aby następnie na tej zasadzie budować doktryny. Jest to ślepa uliczka.
Nhd, dalej upierasz się, aby traktować Pismo jak znalezisko archeologiczne i szukać tego, co autor może miał na myśli. Skoro jednak musisz wyważać otwarte drzwi, to zrób sobie porównanie zawartości listu z nauczaniem zawartym w reszcie NT i sprawdź, czy stanowi on komplet nauczania przekazywanego chrześcijanom w samych tekstach pisanych (pomijam już to, że większość z nich początkowo w ogóle nie trafiła do Tesaloniczan).
Kierujesz rozmowę na boczny tor, ponieważ dyskutujemy na temat kwestii Tradycji niepisanej, a jaką to kwestię poruszyłeś na wstępie swego artykułu, powołując się przy tym na tekst z 2 Listu do Tesaloniczan 2:15. I nadal tkwi w błędzie petitio principii, ponieważ w artykule w ogóle nie uzasadniłeś, że zagadnienie mowy z tegoż fragmentu 2 Listu do Tesaloniczan dotyczy Tradycji niepisanej, tylko od razu przeszedłeś do porządku dziennego w oparciu nie o dowód, ale o przesłankę.
Omawiany tekst jest dwuznaczny w przypadku, gdy odczytujemy go w oderwaniu od reszty fragmentu. Natomiast tekst jest jednoznaczny, gdy uwzględnimy wcześniejszy kontekst, tj. argument z wersetu 5. Odczytujesz werset 15 sam w sobie, więc tym sposobem budujesz doktrynę w oparciu o tekst dwuznaczny. Dodatkowo najpierw przyjmujesz jakieś założenie [w tym przypadku, że w wersecie 15 rzecz dotyczy Tradycji niepisanej], aby następnie dopasować do niego ‘fakty’. Nie tędy droga do prawdy.
Powiem tak: Jak koniecznie chcesz bawić się w archeologię, to się baw. Ja nie mam na to czasu. Tym bardziej, że wers piąty, odczytany w kontekście poprzedzających, potwierdza większy zakres nauczania przekazanego mową od tego zawartego w liście.
Dodałbym, że chodzi o zakres nauczania, który jest przedstawiony w innych listach Pawła, czyli w Tradycji pisemnej, ewentualnie w innych księgach Pisma Świętego, a nie w przekazach pozabiblijnych, czyli w Tradycji ustnej.
Apostoł Paweł był wykształconym człowiekiem, i jego przekaz jest nad wyraz czytelny, więc nie posługiwał się jakimś bełkotem, aby go nie można było zrozumieć; skoro więc rozumie się treść jego słów, więc tym samym rozumie się jego myśl, jaką zawarł w przesłaniu biblijnym. Inaczej mówiąc, jak ktoś się wypowiada rozumnie, to jego myśli można odczytać. I tak jest w przypadku Pawła.
Yarpenie, średnio inteligentne dziecko po podstawówce, które jeszcze nie przeszło doktrynalnego prania mózgu, po lekturze Listu do
Tesaloniczan z pewnością zauważy, że sprawy mają się tak przynajmniej tak, jak je próbował przedstawić NHD. Próbujesz na siłę coś udowodnić, nie tylko czytelnikom swojego bloga, ale przede wszystkim sobie. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zacytować słowa z 2 Listu Piotra 3:15,16, w przekładzie katolickiej Tysiąclatki:
„A cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was, jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę.”
1. Sobie niczego udowadniać nie muszę.
2. Dziecko po podstawówce, jeżeli będzie nieinteligentne lub zadufane w sobie, zabierze się do Pisma Świętego tak jak protestanci: Potraktuje je jak wykopalisko archeologiczne i zacznie się zastanawiać, co też autor miał na myśli. Inteligentne dziecko po podstawówce stwierdzi, że Pismo Święte jest księgą trudną i pójdzie do starszej osoby, aby jej Biblię wyjaśniła.
3. Tak się składa, że nigdy nie czułem się na siłach, aby samodzielnie wyjaśniać Pisma.