Przestępstwa i przedawnienia
29 września 2009, 10:54Aresztowanie w Romana Polańskiego przez szwajcarską policję wywołało burzę na skalę przynajmniej ogólnopolską. Wszędzie toczy się dyskusja na temat tego, czy było to słuszne, czy też niesłuszne postępowanie Szwajcarów. Z mojego punktu widzenia, nie mam wyboru i musze uznać je za prawidłowe. Jednakże, nie o tym chciałem pisać.
Na marginesie całej dyskusji zastanowiła mnie inna kwestia: Podejścia do tych samych przestępstw w różnych państwach. Nie wdając się w szczegóły, problem polega na tym, kiedy dane przestępstwo ulega „przeterminowaniu”. Jak widać na przykładzie reżysera, różnice mogą być spore: przestępstwo popełnione przez Polańskiego w 1977 roku na terenie Polski (na przykład) już dawno temu się przedawniło, ale na terenie USA jest ciągle w zakładce „aktualne”.
W sumie to nawet nie mam o to pretensji. Każde państwo ma prawo ustalać własne prawo i to, jaki jest zakres czasowy przedawniania się popełnionych przestępstw. USA nie jest tutaj wyjątkiem i skoro chce, aby pewne przestępstwa nie ulegały przedawnieniu, to nie ma o co się obrażać i żądać, aby je zmieniono. W końcu przecież także i w polskim prawie istnieją przestępstwa, które nie ulegają przedawnieniu.
Pretensje mogą mieć tylko ci, którzy je popełnili. Oczywiście wyłącznie do siebie.