W Metrze ciąg dalszy pirackiej „afery”, a u mnie pogłębia i umacnia się przekonanie, że zwalcza się efekt zamiast przyczyny.
Wszyscy wokół grzmią, jak to piraci ściągają nielegalnie filmy lub muzykę z internetu. Jednak czy ktokolwiek ma pretensje o to, że radiomagnetofony posiadają funkcję nagrywania? Czy ktokolwiek postuluje o karanie osób, które nagrywają sobie filmy za pomocą nagrywarek DVD albo wykonują kopie płyt z muzyką od znajomych?
Nie. O to nikt nie ma pretensji ani nie wnosi o karanie za takie praktyki.
Jeszcze nikt nie ma pretensji. W sumie jednak nie zdziwię się, kiedy ktoś wreszcie wysunie postulat wprowadzenia zakazu produkcji urządzeń nagrywających i kserokopiarek. Wszak osoby z nich korzystające nie płacą za dzieła, które kopiują.
related post
Tags: piractwo
Rozumiem, że potępiasz walkę z piractwem (kradzieżą dóbr intelektualnych)?
Potępiam nazywanie „piratami” osób, które nie łamią prawa.
Czyli co? jak ktoś spiracił, czyli ukradł, to można korzystać z tego, co on ukradł i jest OK? A nie sądzisz, że w ten sposób też jest się złodziejem?
Cóż, polskie prawo autorskie zezwala na kopiowanie utworów na prywatny użytek. Wykonanie mp3 z płyty kolegi lub zassanie ich z sieci daje ten sam efekt i nie stanowi naruszenia praw autorskich. Jeżeli chcesz nazwać złodziejem kogoś, kto ściąga filmy lub muzykę z sieci, to automatycznie musisz również tym mianem określić wszystkich, którzy robią sobie jakiekolwiek kopie z płyt kupionych przez innych ludzi.
Tak, jeśli posiadasz oryginał. Wówczas możesz wykonać kopię. Jeśli nie posiadasz oryginału, to jest to kradzież dóbr intelektualnych. Tak przynajmniej wynika z prawa autorskiego.
Tak się składa, że sobie czytałem prawo autorskie i nie znalazłem tam takiego paragrafu. Znalazłem za to inny, który stwierdza, że wolno wykonać na prywatny uzytek kopię utworu już rozpowszechnionego. Bez zastrzeżenia, że konieczne jest posiadanie oryginału.
Pytanie co to znaczy „już rozpowszechnionego”. Jak czytam ustawę to można zrozumieć, że utwór rozpowszechniony to taki, który do ciebie trafił z dystrybucji czy za zgodą jego właściciela. Czytam też interpretację prawniczą: http://lex.jasinski.pl/?p=94 i z niej wynika, że legalne są jedynie te kopie, które pochodzą z dystrybucji oficjalnej, czyli od wykonawcy, producenta lub osób czy firm upoważnionych.