Dziwna i jednocześnie smutna prawidłowość.
Polskie gwiazdy i gwiazdeczki dużego i małego ekranu są zapraszane przez magazyn Playboy do uczestnictwa w rozbieranych sesjach zdjęciowych. Oferowane im są za to mniejsze lub większe sumy pieniędzy jako wynagrodzenie. Dziewczyna lub kobieta staje przed obiektywem i pokazuje wszem i wobec to, co aczkolwiek jest pięknym dziełem Boga, ale przeznaczonym dla bardzo ograniczonej widowni, czyli własnego męża.
Obserwacja tego zjawiska, jego skali i tego, że tak niewiele kobiet odmawia wykonania takiej sesji nasunęło mi smutną myśli odnośnie tego, co kryje się za wyrażaniem zgodny na zrobienie tych zdjęć: Najwyraźniej polskie, i nie tylko polskie, gwiazdy show biznesu uważają, że otrzymanie takiej propozycji świadczy o wspinaniu się na drodze kariery i stawania się gwiazdą wielkiego formatu.
Nie rozumiem tylko, niestety, dlaczego taka propozycja miała by nobilitować gwiazdę? Nie rozumiem również tego, na czym ta nobilitacja miała by polegać?
Co niby jest nobilitującego w tym, że jakiś redaktor z Playboya przeglądając zdjęcia aktorki lub piosenkarki popatrzy na nią jak na górę mięsa, którą jest na tyle atrakcyjna, że istnieje szansa na to, iż opublikowanie jej nagich zdjęć spowoduje zwiększenie sprzedaży kolejnego numeru czasopisma?
Ja nie widzę w tym niczego, co miało by w jakikolwiek sposób podbijać czyjeś mniemanie o sobie. Ba! Jest to wręcz uwłaczające godności tych kobiet, którym takie propozycje zostały złożone. Gdyby to jeszcze była sztuka…
Dużo, dużo gorzej jest w tym, że te wszystkie panie, które zgodziły się na te sesje stałe się winne grzechu cudzołóstwa wielu mężczyzn, którzy zapłonęli pożądaniem na widok ich nagich zdjęć. Nie ma bowiem co ukrywać, że na pewno ktoś popatrzył pożądliwie na te kobiety lub miał o nich takie myśli, zaś to jest według Boga złamaniem przykazania „Nie cudzołóż”.
related post
Tags: cudzołóstwo, grzech, nagość