1 Kor 4,6

2 września 2009, 06:00

„Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego.”

Od paru dni rozmyślam nad powyższym fragmentem 1 Listu świętego Pawła do Koryntian. Przyznam się bez bicia: Jest to efekt podnoszenia tego wersu jako argumentu przemawiającego za słusznością protestanckiej zasady sola scriptura. Stało się bowiem modne jego wysuwanie, jako argumentu za nią przemawiającego, przez protestantów i innych głosicieli tej zasady. Słowa św. Pawła są przez nich interpretowane jako absolutny zakaz wychodzenia ponad tekst Pisma Świętego. Nic, poza tekstami autorów ST i NT, nie może być podstawą dla nauczania i praktyk chrześcijan.

Zważywszy na sformułowanie nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, które pada w zacytowanym wersie, tak postawiona teza wydaje się być słuszna i przez to nie daje mi spokoju.

Cóż, na postawiony problem trzeba znaleźć odpowiedź, więc postanowiłem zajrzeć do Pisma Świętego – może znajdę jakieś wyjaśnienie?

Pierwszą lekturą stał się dla mnie rzeczony 1 Listy do Koryntian. Postanowiłem, że warto przeczytać go od początku aż do wersu 1 Kor 4,6. Czytania niewiele, ale wnioski ciekawe, bowiem okazuje się, że św. Paweł sporą część tekstu poświęcił na omawianie rozłamu, do którego doszło pomiędzy chrześcijanami Koryntu, na tle tego, kto przez kogo został ochrzczony.  W skrócie pisząc, Koryntianie zaczęli nagle uważać, ze ta kwestia jest istotna i podzielili się na frakcje ochrzczonych przez św. Pawła, św. Piotra itd. Z tej przyczyny, przez trzy kolejne rozdziały Paweł wykłada im, że to jest bez sensu, ponieważ nie osoba udzielająca chrztu jest ważna, ale Chrystus, będący fundamentem Kościoła i wiary.

Patrząc na te pierwsze rozdziały, wydawać by się mogło słusznym przekonanie, że w 1 Kor 4,5 św. Paweł ma na myśli słowa zapisane w rozdziałach 1-3 i ogólnie swoje pozostałe pisma skierowane do różnych lokalnych Kościołów. Niestety, przyjrzenie się innym miejscom, gdzie Paweł używał sformułowania „napisano”, nie pozwala na jej obronienie. Ilekroć bowiem św. Paweł w swoich listach odnosił się do tego, co zostało napisane, tylekroć wskazywał w formie miej lub bardziej dosłownego cytatu słowa, które ma na myśli. To zaś sprawia, że trudno jest przyjąć tezę, iż wskazuje tutaj na księgi Starego Testamentu, tym bardziej, że w innych miejscach zdarzało mu się jednoznacznie pisać, że właśnie ma na myśli Pisma (np. mówi Pismo). Tak nawiasem, to dodatkowym „gwoździem do trumny” dla tezy, że pisze o własnych listach jest fakt, że o swoich tekstach wyrażał się w formie, która jednoznacznie wskazywała na jego autorstwo: „napisałem”, „piszę” itp.

Wobec tego, co św. Paweł miał na myśli w tych słowach, skoro musimy wykluczyć Stary Testament, z Nowego praktycznie nic jeszcze nie spisano, a o swoich tekstach pisał w formie wskazującej na jego autorstwo?

Pozostaje przychylić się do tezy, że jednak chodzi o jakiś dokument przekazany mieszkańcom Koryntu, który nie wszedł do kanonu pism natchnionych przez Boga, a potem zaginął. Innej drogi nie ma, bo po prostu nie wytrzymuje porównania z Pismem Świętym i tego, co wiadomo na temat stylu pisania św. Pawła.


related post

Tags: , ,

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby zamieścić komentarz.