Dekret o usprawiedliwieniu cz.10.

27 sierpnia 2009, 19:39

Rozdział XVI.

Rozdział XVI. Owoc usprawiedliwienia, to jest zasługa [płynąca z] dobrych uczynków i jej natura

Z tego powodu ludziom usprawiedliwionym, którzy otrzymaną łaskę albo zawsze zachowywali, albo utraconą odzyskali, należy przedłożyć słowa Apostoła: „Obfitujcie w każdy dobry czyn”, „wiedząc, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1Kor15,58), „nie jest bowiem Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego” (Hbr 6,10) oraz” Nie pozbywajcie się więc nadziei waszej, która ma wielką zapłatę” (Hbr 10,35). Dlatego dobrze działającym „aż do końca” (Mt 10,22; 24,13) i ufającym w Bogu należy stawiać przed oczami życie wieczne i jako łaskę miłosiernie przyobiecaną przez Chrystusa synom Bożym i „jako zapłatę,”, która mocą obietnicy samego Boga ma być wiernie wypłacona za ich dobre czyny i zasługi. To jest bowiem ów wieniec sprawiedliwości, który – jak mówi Apostoł – został odłożony przez sprawiedliwego sędziego po ukończeniu zawodów i biegu, a nie tylko jemu, lecz i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego (2Tm 4,7).

Albowiem ten sam Jezus Chrystus jako Głowa członkom (por. Ef 4,15) i jako winny szczep latoroślom (por. J 15,5) ustawicznie wlewa usprawiedliwionym siłę, która ich dobre czyny zawsze uprzedza, towarzyszy im i idzie za nimi, i bez której w żaden sposób nie mogłyby one być miłe Bog i zasługujące. Trzeba wierzyć, że samym usprawiedliwionym niczego już nie brak, by tymi czynami, które w Bogu zostały dokonane, zadośćuczynili Bożemu prawu w obecnym życiu i w swoim czasie wysłużyli sobie prawdziwe osiągnięcie życia wiecznego, zwłaszcza jeśli umrą w łasce (por. Ap 14,13). Sam przecież Chrystus, nasz Zbawiciel, mówi: „Kto zaś będzie piło wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (J 4,14).

W ten sposób ani nasza własna sprawiedliwość nie może uchodzić za pochodzącą od nas (por. 2Kor3,5), ani nie jest zapoznawana lub odrzucana sprawiedliwość Boża (por Rz 10,3). Ta bowiem sprawiedliwość jest nazywana naszą, ponieważ przez jej wszczepienie w nas stajemy się usprawiedliwieni; jest ona także Bożą, gdyż Bóg wlewa ją nam dzięki zasłudze Chrystusa.

Nie wolno także zapominać o tym, że – chociaż Pismo Święte przypisuje dobrym uczynkom tak wielkie znaczenie, iż kto by jednemu z najmniejszych braci podał kubek zimnej wody, temu Chrystus przyrzeka otrzymanie nagrody (por. Mt 10,42; Nk 9,41), a – jak oświadcza Apostoł – „niewielkie utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku” (2Kor 4,17) – chrześcijanin jednak nie powinien pokładać nadziei lub chlubić się w sobie samym zamiast w Panu (por. 1Kor 1,31; 2 Kor 10,17), którego dobroć względem wszystkich ludzi jest tak wielka, że chce, aby naszymi zasługami stało się to, co jest Jego darem.

A ponieważ „wszyscy w wielu rzeczach upadamy” (Jk 3,2), dlatego każdy powinien mieć przed oczyma tak samo miłosierdzie i dobroć, jak surowość i sąd. Nikt też nie powinien samego siebie (pozytywnie) osądzać, chociażby do niczego się nie poczuwał, całe bowiem życie ludzkie będzie badane i sądzone nie przez człowieka, lecz przez Boga, który „rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc i wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę” (1Kor 4,4). On bowiem – jak napisano – „odda każdemu według jego uczynków” (Rz 2,6).

Nikt, kto nie przyjmie wiernie i mocno tak wyłożonej katolickiej nauki o usprawiedliwieniu, nie może być usprawiedliwiony. Święty Sobór zdecydował także dołączyć następujące kanony, aby wszyscy wiedzieli nie tylko to, czego mają się trzymać i za czym iść, lecz także czego powinni unikać i czego się wystrzegać.

Cytat za Breviarium Fidei, Poznań 2007

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby zamieścić komentarz.