Szczur

17 marca 2011, 21:29

Extraterranka:

Na stronie pt. Szczur znajduje się opowiadanie o pewnym studencie, który stworzył sobie niewielki problem w czasie pobalangowego kaca. Osoby zainteresowane dalszymi losami bohatera zapraszam do pobrania minizbioru opowiadań pt. Robercik, który jest dostępny w tym miejscu. Książka zawiera opowiadanie Szczur.

Yarpen Zirgin:

Dobry interes to opowiadanie fanfiction osadzone we wszechświecie Star Treka. Zapraszam do zapoznania się i wyrażania swojej opinii na jego temat.

Zniknie pamięć o potępionych?

26 stycznia 2012, 01:00

Na forum PROTESTANCI znalazłem wymianę zdań:

Mrooweq: Mogłoby się wydawać niemądre pytanie, ale jednak. Załóżmy ze jest sobie małżeństwo składające się z małżonka A i B. Po śmierci małżonek A idzie do nieba, a B idzie do piekła. Czy pomimo tego Bóg jakoś sprawi ze A nie będzie rozpaczać, ze nie jest ze swym małżonkiem?

Alkhilion: Tak, nie będą się nawet pamiętać: Ps.9:6-7.

Zaintrygowany sięgnąłem po Pismo Święte aby sprawdzić, co też takiego jest zapisane w tym fragmencie Starego Testamentu. Znalazłem tam takie słowa:

Ps 9,6-7
6. Zgromiłeś pogan, zgubiłeś występnych, imię ich na wieczne czasy wymazałeś.
7. Upadli wrogowie – w wieczyste ruiny, miasta poburzyłeś – przepadła o nich pamięć.

Teraz dam konia z rzędem osobie, która wskaże mi tutaj miejsce stwierdzające, że mowa jest o potępionych w pamięci zbawionych. Ja tam tego nijak nie widzę, a dostrzegam, po zerknięciu na początek i dalszy ciąg psalmu, informacje na temat przeciwników króla Dawida. O tym, czy będziemy pamiętać swoich krewnych i znajomych, którzy zostaną potępieni, nie widzę ani słowa.

Ukrywanie prawdy

23 stycznia 2012, 06:00

Rzeź ludności Wandei to jedna z czarnych plam na sumieniu Francji. Od czasów Wielkiej Rewolucji historycy mieli dbać, by Francuzi nie pamiętali o tej zbrodni. Kłamstwo wandejskie wyszło na jaw, ale jego demaskatorzy są dziś prześladowani.

Osobom, które pragnęłyby poczytać więcej na temat tego, jak Francja podchodzi do tego tematu, polecam ten artykuł:

 

Wolność, Równość, Kłamstwo

Cwaniactwo

22 stycznia 2012, 19:03

Smutne rzeczy obserwuję na świecie. Przy okazji podwyżki cen w Cyfrze+, o której dwa razy już tutaj pisałem, na forum Satkuriera znalazłem wypowiedź, którą pozwolę sobie poniżej w większości zacytować:

Po długiej przerwie brałem Cyfrę na święta w 2010r. W czerwcu 2011r. zabrali TVN Wa-wa i złożyłem wypowiedzenie. W lipcu brałem w promocji z trzema darmowymi miesiącami i oglądałem za darmo do końca października. W listopadzie była zmiana regulaminu i skończyłem umowę z końcem grudnia. W grudniu umowę wzięła żona i mamy za darmo do końca marca. Oczywiście wysłałem wypowiedzenie w styczniu i umowa jest do końca lutego. W marcu brałbym następną ale zobaczę jakie będą ceny i czy będą jakieś darmowe miesiące.

To jest cwaniactwo, które już graniczy z kradzieżą. Autor tej wypowiedzi tylko czeka na to, aby zerwać kolejną umowę pod pierwszym z brzegu pretekstem i zawrzeć kolejną na nowych warunkach promocyjnych.

Irytują mnie takie zachowania. Kombinowanie jak dostać ciastko, ale jednocześnie nie zapłacić za jego dostawę.

Zły to ptak…

21 stycznia 2012, 20:14

Powiadają, że zły to ptak, co własne gniazdo kala, i słusznie czynią kiedy tak mówią. Jednak wielu, zbyt wielu, nie dostrzega, że są właśnie takimi ptakami, co kalają własne gniazdo. Obmawianie, rzucanie nie popartych dowodami oskarżeń, wypominanie, dziwne żale… Wszystko co najgorsze na porządku dziennym.

Wiecie, to jest taka gorzka refleksja spowodowana dyskusją z kolega w robocie, gdzie w ciągu paru minut rzucono mi w twarz standardowy komplet oskarżeń pod adresem Kościoła. Standardowy także pod względem „statystyk”.

Zaczęło się od kwestii namawiania posłów przez biskupów do tego, aby wprowadzić w Polsce zakaz stosowania in vitro. Szybko jednak rozmowa na temat in vitro przeskoczyła na tematy poboczne, gdzie okazało się, że pod pojęciem „Kościół” kolega zasadniczo rozumie biskupów i księży. Gdy zaś do tego doszło, to zaczęło się wypominanie, czego to „Kościół” nie robi: a to, że nie apeluje w kwestii alkoholizmu, to że nie działa w sprawie dzieci w domach dziecka, a to że pedofilia i celibat jest „be” itd. itp.

Kumpel oczywiście nie zauważał, że powtarza sztampowe pseudoargumenty, które mają podważać autorytet Kościoła i księży, ale mnie zaczęło zastanawiać, czy na tym ma polegać wg. niego bycie katolikiem, że występuje się przeciwko Kościołowi. Oczywiście ja dostrzegam różne niedociągnięcia w postępowaniu katolików, bo nikt nie jest bezgrzeszny, ale są pewne granice. Skoro katolik w dyskusji zaczyna obrzucać swój Kościół pomówieniami i kłamstwami, to jest już coś nie tak z tym człowiekiem.

Martwi mnie fakt, że coraz większa ilość katolików zaczyna tak postępować.

O podwyżce w Cyfrze jeszcze raz…

18 stycznia 2012, 06:00

Wracając do tej podwyżki cen w Cyfrze+, która będzie miała miejsce 1 marca, to najbardziej irytujący są ludzie, którzy dzwonią na infolinię lub zadają na forum to same pytania, na które odpowiedź mają w domu.

Pierwsze z nich brzmi:

Czy ta podwyżka mnie dotyczy?

Wkurzające. Bezmyślność ludzka i nieświadomość co do szczegółów oferty jest bardzo męcząca dla osób pracujących w obsłudze klientów. 5-10 osób, które nie przeczytały aneksu z informacją na temat przyznanego rabatu, można jeszcze znieść. Pięćdziesiąt powoduje stan podwyższonego napięcia. Setka sprawia, że ma się ochotę wyzywać wszystko i wszystkich od idiotów, kretynów, bezmózgów itp. Dlaczego? Z prostej przyczyny:

Pełną informację na temat tego, o co pytają owi abonenci, mają przekazaną w dwóch miejscach:

1) W aneksie do umowy lub regulaminie akcji promocyjnej z przedłużenia umowy jest zamieszczony punkt zawierający warunki rabatu na pakiet. Czarno na białym jest tam zamieszczony zapis, w którym jak wół stoi czy na pakiet jest przyznana stała cena, czy też kwotowy/procentowy rabat od jego wartości.

2) W liście, który wraz z nowym cennikiem jest przesyłany do abonentów, jest zamieszczana informacja, czy zmiana cen dotyczy danego abonenta.

Drugim wkurzającym pytaniem jest to:

Czy mogę rozwiązać umowę z powodu zmiany cen?

Również i w tym przypadku abonenci posiadają już informacje na ten temat i absolutnie nie muszą w tej kwestii dzwonić na infolinię lub tworzyć setek takich samych postów na forach. Odpowiedź, podobnie jak w pierwszym pytaniu, mają w dwóch miejscach:

1. W regulaminie usług Cyfry+, w 5 punkcie 1 paragrafu  artykułu 4, który zacytowałem we wpisie: Oburzeni. Jak wół tam stoi, że w przypadku zmiany cen abonentowi przysługuje prawo do rozwiązania umowy.

2. W liście przewodnim do aneksu ze zmianą cen jest zamieszczone zdanie, że jeżeli abonent nie akceptuje zmiany cen, to ma prawo rozwiązać umowę przesyłając w ciągu 14 dni odpowiednie pismo do Cyfry+.

Są jednak ludzie, którzy zamiast przeczytać list do końca, wolą zatruwać życie innym i zadawać pytania, na które odpowiedź już otrzymali. Po co bowiem pomyśleć, przeczytać dokumenty, które mają w domu, skoro można zadzwonić na infolinię i przy tej okazji nawrzucać konsultantowi, który siedzi po drugiej stronie?

 

Manipulacja

17 stycznia 2012, 08:00

Przez ostatnie kilka miesięcy śledziłam „sądowe” programy TVN-u, czyli „Sędzia Anna Maria Wesołowska” oraz „Sąd rodzinny”. No cóż, niedługo się już nimi nacieszę, bo stacja postanowiła zdjąć je z ramówki. Ale zaraz zaraz, nie o tym chciałam pisać. Otóż oglądanie ich przysparzało mi czasem bardzo ciekawych obserwacji odnośnie technik manipulacyjnych, które stosowali scenarzyści w/w programów. Szczególnie moją uwagę dwa odcinki „Wesołowskiej”, poświęcone tak palącym i dyskusyjnym kwestiom, jak aborcja i eutanazja.

Zacznę od aborcji. Oskarżonym jest lekarz, który miał przeprowadzić ją nielegalnie u matki piątki dzieci. Wszystko zrobione bardzo schematycznie i stereotypowo. Jest mąż, który w ciągu dziewięciu lat spłodził sześcioro (licząc z nienarodzonym)  potomków, i na dodatek zarabia niewiele mimo że jest przy tym bardzo pracowity. Jest żona, która nie wyrabia już w opiece nad całą gromadką i ma już dosyć. Ponadto są jeszcze: lekarz z poglądem, że każda kobieta ma prawo decydować o swoim ciele; wredna teściowa, która narzeka, że nie może pomóc w wychowywaniu, bo zdrowie jej nie pozwala, ale wygląda całkiem nieźle; no i jest jeszcze siostra żony, czyli osoba, która faktycznie dokonała aborcji. Niby wszystko pięknie. Egoistyczny mąż ośmiela się powiedzieć, że ile spłodzi, tyle jego żona urodzi. Przytłoczona obowiązkami żona, płacze, że usunie każdą następną ciążę, ale że też „to nienarodzone dziecko śni jej się po nocach”. Nic więc dziwnego dla twórców, że musiała szukać pomocy w nielegalnej aborcji.

Tyle na temat odcinka. W momencie, kiedy to oglądałam, przed oczami stanęła mi końcowa scena z filmu „Syndrom”. Dla tych co, nie wiedzą, to dokument o małżeństwie, które kilka lat temu dokonało aborcji farmakologicznej. Przez cały czas filmu opowiadają o tym, dlaczego się na to zdecydowali oraz jakie były konsekwencje tej decyzji. Na koniec oboje udają się na grób-pomnik dzieci, które zmarły przed urodzeniem. I wtedy ona patrzy z bólem w oczach, a on zaczyna płakać. Nie, nie pomyliłam się, płacze mężczyzna. Wcześniej też stwierdzają kilka bardzo istotnych rzeczy: „To, co wydaje się nam nieszczęściem, może być tak naprawdę szczęściem.”, „Myślałam: po co dzieci? Ważniejsze są inne sprawy. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, co tak naprawdę tracimy.”

Druga sprawa – eutanazja. I znowu mamy schematyzm i stereotypy. Młoda kobieta oskarżona o zabicie ciężko chorej babci swojego męża. Oczywiście postawiona jest naprzeciwko całej rodziny tegoż męża, a nawet jego samego. Wszyscy okazują się być samolubni, egoistyczni, nikt się chorą nie interesował, a wszyscy czatowali na jej majątek. Tylko oskarżona zajmowała się nią niczym rodzona wnuczka, i jak się okazało, zabiła na wyraźną prośbę staruszki oraz przekonana, że robi to z miłości. Pojawił się też list zmarłej z podziękowaniem za dokonanie tego „czynu miłości”. Przerażające jest to, że co prawda według wyroku ona została skazana, bo sama przyznała się do winy, ale z odstąpieniem od wykonania kary. Na dodatek głos przyjaciółki ofiary stwierdzającej, że „nikt nie rozumie starych ludzi” oraz że w chorobie można powiedzieć coś takiego, czego nie powiedziałoby się wcześniej.

Zwolennicy eutanazji, jak się okazuje, potrafią być wyjątkowymi hipokrytami. Żeby nie rzucać słów na wiatr, przytoczę tutaj tekst Franciszka Kucharczaka:

Magdalena Środa przejechała się w GW po min. Rostowskim za „barbarzyńskie i haniebne” rozporządzenie zezwalające na usypianie starych psów, wysłużonych przy wykrywaniu narkotyków. Nie przekonuje jej powołanie się przez ministerstwo na „definicje eutanazji”. „Ileż to ludzi w Polsce usypia swoje zwierzęta, mówiąc o ich starości, gdy tak naprawdę nie chcą się już nimi opiekować. Mało kto jakoś dostrzega, że zwierzę, tak jak człowiek, ma prawo do godnej starości” – pisze Środa. W 2009 r. ta sama Środa namawiała do eutanazji ludzi: „W Polsce za często okazuje się szacunek dla życia ludzkiego, piętrząc zakazy i nakazy, zamiast realnie pomagać. Tymczasem nasze społeczeństwo się starzeje, technika idzie do przodu, niedługo wielu z nas może się zmierzyć z problemem godnej starości czy umierania”.

Tak na marginesie, to dzisiejszy odcinek tez był ciekawy, ale z innych względów. Na zajawkach wyglądało na to, że wśród świadków pojawi się ksiądz korzystający z usług prostytutki. Okazało się jednak, że było wprost przeciwnie, bo spotykał się z nią, bo chciał jej pomóc i namawiał na porzucenie tego procederu. Bez komentarza.

Zdjęcia

16 stycznia 2012, 06:00

Zapraszam do galerii z moimi zdjęciami: Moje zdjęcia.

Oburzeni

15 stycznia 2012, 18:37

W ostatnich czasach namnożyło się wielu różnej maści oburzonych, którzy protestują przeciwko tej czy tamtej sprawie. Z racji mojego aktualnego zajęcia mam wątpliwą przyjemność obserwowania jednej z takich grup: ludzi, którzy nie mogą przeboleć tego, że od 1 marca 2012 roku Cyfra+ podnosi ceny pakietów, które oferuje swoim abonentom.

Co ciekawe, prawie wszyscy uważają postępowanie operatora za „świństwo”, „dojenie klienta”, „oszustwo” itp. Jeszcze ciekawsze, że żadna z tych osób nie miała w swojej umowie zapisu, iż cena abonamentu nie ulegnie zmianie, a wszyscy podpisali akceptację regulaminu, w którym jak wół stoi taki fragment:

5.   Operator CYFRY+ zastrzega sobie prawo do podwyższania opłat opisanych  w Cenniku w trybie art. 15 § 8 Regulaminu. W takim wypadku Abonent ma prawo do wypowiedzenia Umowy w terminie 14 dni od daty otrzymania zawiadomienia  o opisanym powyżej podwyższeniu opłat opisanych w Cenniku, ze skutkiem  na koniec miesiąca kalendarzowego obowiązywania dotychczasowych stawek  tych opłat.

Protestujący doskonale je znali i wiedzieli, że podpisując umowę o abonament godzą się na to, że może być podwyżka opłat. Niestety, najwyraźniej jednak nie potrafią się z tym pogodzić, więc obecnie toczą olbrzymią kampanię przeciwko Cyfrze i nawołują do zrywania umów. Nie wiem jak czynią inni ludzie, którzy dostrzegają, że Cyfra miała prawo podwyższać ceny, ale ja mnie to zachowanie zarówno mierzi jak i śmieszy.

Śmieszy, ponieważ choćby nawet wyszli z siebie i stanęli obok, to i tak nie zmienią niczego w fakcie, że podwyżka cen jest zgodna z regulaminem i nie jest w żaden sposób oszustwem czy robieniem ludzi w konia.

Mierzi, ponieważ te protesty są przejawem hipokryzji tych ludzi. Stawiam bowiem zakład, że nie pisał oburzonych postów na forach ze względu na wzrost cen chleba, masła, benzyny itd, ani nie wzywał do bojkotu tych produktów. Dlatego w mojej ocenie nie zachowują nawet resztek godności, bo takie zachowanie ewidentnie trąci hipokryzją jeżeli nie protestowali np. przeciwko podwyżkom cen w swoim spożywczaku i nie wysyłali listów z rezygnacją z usług do jego właściciela. Wyrazili bowiem zgodę na regulamin i wszystkie jego punkty, a teraz gardłują, że Cyfra dopuszcza się oszustw podnosząc ceny.

Czasem te teksty, które padają na infolinii czy czytam je na forum, są tak żałosne, że aż przykro patrzeć jak ci ludzie robią z siebie osoby, ujmijmy to delikatnie, o ograniczonej inteligencji. Nic bowiem im nie da to „wyrażanie opinii”, albowiem fakty pozostaną niezmienne, a ich protesty bezzasadne.